24 stycznia 2026

Rozważania o polityce /4

Czym są działania polityczne?

Musimy radykalnie zmienić nasze pojmowanie spraw i działań politycznych. Działania polityczne to nie są dowolne pomysły polityków. Działania polityczne dotyczą wszystkich obywateli (nas wszystkich). 

Dlatego greccy filozofowie zastanawiali się nad tym, jakie zasady powinny rządzić działaniami politycznymi. Dzisiaj ciągle słyszę o zasadach moralnych, które mają kierować polityką. Ci, którzy tak mówią, nie zdają sobie sprawy, że moralność człowieka (czyli działania moralne) dotyczy wyłącznie naszych działań i relacji (odniesień) wobec konkretnych pojedynczych osób. Bzdurą jest więc stwierdzenie, że działania polityczne mają być moralne. Działania polityczne są szerokimi działaniami instytucjonalnymi, które nie odnoszą się do relacji międzyludzkich. To, że państwo (władza państwowa, czyli rząd) nakłada podatki na obywateli (na każdego z nas) nie jest w żadnym stopniu relacją międzyludzką, czyli nie stanowi działania moralnego. Jest to zwykłe działanie polityczne, określające współdziałanie społeczne (współpracę obejmującą całe społeczeństwo). Działania polityczne posiadają zatem charakter użytecznościowy (utylitarny), co ma zapewnić realizację interesu publicznego. Oznacza to, że państwo nakłada podatki w zamian za zapewnienie bezpieczeństwa i swobodnego rozwoju społecznego obywateli.

Jednak greccy filozofowie rozważali zasady ludzkiego działania odnosząc je ostatecznie do działań politycznych (czy w ogóle do różnych działań grupowych). Co tu trzeba jeszcze dodać? Otóż cały problem ich analizy polegał na tym, że niezbyt dokładnie rozróżniali działania należące do poszczególnych władz duszy. Zdawano sobie sprawę, że człowiek działa w ramach swojej duchowości. Określono więc władze i zdolności duchowe. Ale ogólnie była mowa o poznaniu umysłu (rozumu) oraz o pragnieniach lub chceniu woli. Do tego dochodziło też działanie uczuciowości, spychanej niestety w sferę zmysłową. Gdy Arystoteles przedstawił zasady ludzkiego działania, mówił ogólnie o roztropności rozumu, dalej o sprawiedliwości woli oraz o umiarkowaniu uczuć (pragnień zmysłowych).

Otóż dzisiaj mamy już jasność, że te zasady etyczne dotyczą praktycznego działania opartego na myśleniu rozumu i wolnym wyborze woli, prowadzących do akceptacji, podjęcia i na koniec wykonania konkretnego działania. A zatem praktyczne działanie człowieka jest wynikiem samodzielnego działania jego władz duchowych. Taka samodzielność działania powstała albo została uzyskana w momencie narodzin człowieka myślącego (homo sapiens). Od tego momentu człowiek zaczął tworzyć nowe możliwości działania, czego efektem stało się zagospodarowanie przyrody oraz stworzenie kultury i sztuki.

Filozofia grecka brała więc pod uwagę bieżącą działalność człowieka wyrażającą się w ówczesnym rozwoju cywilizacyjnym. Nie sięgano do głębszych zasad moralnych opartych na osobowej podmiotowości człowieka (podmiocie egzystencjalnym). Dlatego nie rozróżniano i nie podejmowano kwestii moralnych. Do tych ustaleń greckich Rzymianie dodali później porządek prawny oparty na sprawiedliwości. Ten porządek (czyli ustanowione prawo) określał już jednoznacznie działania instytucjonalne (działania w relacjach społecznych). Dopiero chrześcijaństwo odwołując się do relacji osobowych z Bogiem, czyli życia nadprzyrodzonego, pokazało działania oparte na zasadach moralnych wiary, miłości i nadziei. Ale funkcjonowała wyraźna świadomość, że te zasady moralne dotyczą relacji międzyludzkich na poziomie nadprzyrodzonym (poziomie łaski). Św. Tomasz wskazywał w swojej filozofii na poziom egzystencjalny ludzkiego życia (za sprawą podmiotowości istnienia). To oczywiście prowadziło do przyznania człowiekowi życia nadprzyrodzonego. Tak naprawdę moralność dotyczy życia nadprzyrodzonego.

Wróćmy jednak do ustaleń i rozstrzygnięć etycznych. Od początku przyjmowano, że człowiek działa na podstawie swoich zdolności duchowych, czyli władz duszy (potentiae animae). Działa zatem na podstawie rozumu i woli. Dlatego zasady działania umieszczano w tych władzach. Platon uważał dość ambitnie, że rozum (umysł) powinien działać na zasadzie mądrości, która miałaby zawiadywać działaniami życiowymi człowieka. Ale Arystoteles zredukował te ambitne plany Platona i postawił na zwykły rozsądek, czyli roztropność rozumu. Dziś powiemy, że rozum działa rozsądnie i roztropnie dzięki myśleniu. To oznacza, że myślenie pozwala nam przeanalizować różne możliwości działania, jakie ma prowadzić do osiągnięcia zaplanowanego celu. Myślenie potrafi bowiem zestawiać i porównywać różne rzeczy lub działania, i na koniec dokonywać oceny skuteczności działania. Oczywiście chodzi na początku o działanie postulatywne i intencjonalne (dziś powiemy wirtualne), ale takie przemyślenie daje nam jakieś rozpoznanie możliwości działania. Cały ten proces myślowy jest nazywany namysłem (consilium).

Tomasz stwierdza, że namysł jest badaniem i dociekaniem rozumu, który osądza, co należy wybrać i zrobić. Namysł jest badaniem środków prowadzących do celu. Takie badanie dotyczy działań szczegółowych i przypadkowych. Otóż myślący rozum ma zdolność rozstrzygania i oceny poszczególnych działań, ponieważ zastanawia się nad działaniami, o których rozstrzyga i na tej podstawie wydaje swój sąd. Zarówno sam namysł jak i jego efekt w postaci sądu rozumu dotyczą rzeczy przygodnych, jakimi są nasze ludzkie działania. Skoro postulowane działania są niepewne lub wątpliwe, dlatego rozum przedstawia swój sąd po uprzednim badaniu i dociekaniu. Stąd w przypadku oceny ludzkich działań konieczny jest namysł. Wszystko to razem jest kwestią rozumowego myślenia. To właśnie myślenie posiada zdolność zestawiania i porównywania różnych rzeczy i spraw, i dzięki temu tworzy hierarchiczny porządek ocen i wartości. Bez myślenia nie byłoby możliwości namysłu. Możemy powiedzieć, że właśnie w tym wypadku myślenie sprawdza się jak najlepiej.

Oczywiście cały proces namysłu jest bezpośrednio związany z działaniem woli. Wola akceptuje kolejne etapy poprzez swoją zgodę i wybór. Dlatego aby w pełni zrozumieć proces namysłu, trzeba uwzględnić także kolejne działania woli. Tak naprawdę dopiero współdziałanie rozumu i woli wyjaśnia kwestię odpowiedniej oceny i akceptacji potrzebnych działań. Skoro namysł dotyczy tego, co należy zrobić, czyli dotyczy przyszłych działań, o których nie mamy jeszcze pewności i pełnej wiedzy, to zgoda i akceptacja woli ma tutaj duże znaczenie, gdyż nie pozwala prowadzić dociekań w nieskończoność. Dla działającego człowieka albo szerzej dla działającej grupy ludzi ma to ogromne znaczenia. Jednocześnie musimy zdawać sobie sprawę, że przy współpracy jest to konieczne.

Wszystko to razem pokazuje nam, że w przypadku wspólnych działań politycznych konieczne jest kierowanie się ustalonymi zasadami etycznymi, które przede wszystkim dotyczą skuteczności i realności działania. Konieczne są do namysłu roztropność i rozsądek, potrzebna jest sprawiedliwość przy organizacji udziału we współpracy, a na koniec oceny ekonomicznej całego przedsięwzięcia. Ale również niezbędny jest umiar w korzystaniu z różnych narzędzi i środków produkcji. Dlatego nie wolno puszczać działania politycznego na żywioł. Wszystko powinno być przemyślane i przewidziane.

Namysł nad przyszłym działaniem zaprowadza jeszcze jeden ważny element. Chodzi o ustalenie porządku i organizacji całego procesu działania. W działaniach politycznych mamy na ogół do czynienia ze złożonymi procesami działania. Określenie porządku, czyli kolejności podejmowanych działań ma ogromne znaczenie dla końcowego efektu w postaci skuteczności. W polityce skuteczność działania stanowi pierwszorzędną sprawę. Ona zależy przede wszystkim od realności działania. Ludzkie działania muszą dokonywać się w ramach realnej rzeczywistości. Inaczej będziemy mieli do czynienia z działaniami pozornymi lub pozorowanymi.

Jeżeli działania polityczne zależą wyłącznie od dowolnych pomysłów polityków, to życie polityczne zmierza prosto do kryzysu i anarchii prawnej. Niestety doświadczamy tego na własnej skórze. Najwyższy czas odmienić taką sytuację. Więc do dzieła obywatele !!!  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz