24 stycznia 2026

Rozważania o polityce /7

Należałoby zrewidować obecną politykę

Należałoby zrewidować obecną politykę według ustaleń antropologicznych. Otóż polityka zachwyca się dzisiaj ekonomią. Jednak ekonomia uprawiana współcześnie kieruje się tylko ludzkim myśleniem. Kieruje się myśleniem nastawionym na osiąganie zysku, lecz takie myślenie nie uwzględnia zupełnie rzeczywistego życia i działania człowieka w świecie przyrodniczym. Ekonomiczne myślenie dotyczy przede wszystkim możliwości zysku i opłacalności, a nie dotyczy zaangażowania człowieka i jego pracy na rzecz zagospodarowania dla siebie miejsca na ziemi. Takie myślenie nie zwraca uwagi na rzeczywiste życie człowieka, a także pomija realność świata wokół niego. Ekonomia porusza się wyłącznie w świecie możliwości.

Otóż człowiek nie może żyć możliwościami, nawet jeśli oferują mu one same przyjemności. Człowiek potrzebuje realnego działania w realnym świecie. Właśnie taką postawę wobec świata reprezentowała zawsze działalność gospodarcza. Człowiek od początku podejmował trud zagospodarowania środowiska naturalnego. Gospodarowanie było oparte na prawdziwym poznaniu świata przyrody, co dawało człowiekowi rozumienie otaczających go warunków naturalnych. Gospodarowanie było zatem wynikiem rozumienia świata i swojego miejsca w tym świecie. Dlatego gospodarując człowiek starał się dostosowywać swoje działania do warunków, w jakich przyszło mu żyć i działać. To tworzyło doskonałą symbiozę z przyrodą. Dopóki więc człowiek posługiwał się poznaniem i rozumieniem rzeczywistości, dopóty żył w zgodzie z tą rzeczywistością, żył w zgodzie z przyrodą. Ludzie gospodarowanie służyło zarówno człowiekowi, jak też przyrodzie. W ten sposób człowiek tworzył i budował swoje miejsce na ziemi nie niszcząc przyrody.

Ale przyszły czasy, gdy człowiek zaczął się kierować myśleniem. Zaczął wymyślać coraz to nowe rozwiązania. Jednak zapomniał, że ludzkie myślenie jest pozbawione rozumienia rzeczywistości. Stąd działalność człowieka, w tym również jego działalność gospodarcza, zaczęła się odrywać od rzeczywistości zamieniając się w ekonomię. Myślenie popchnęło człowieka na drogę postępu, jednak on sam nie zdawał sobie sprawy, dokąd takie myślenie go zaprowadzi. Fascynacja postępem, jaki tworzyły nowe odkrycia i rozwiązania, zawładnęła życiem społecznym i trwa do dzisiaj. W pewnym momencie wydawało się nawet, że takie podejście zapewni ludzkości komunistyczne szczęście na ziemi. Jednak nadzieje okazały się płonne, gdyż nie da się stworzyć realnego szczęścia na podstawie wymyślonych możliwości. Możliwości działania pozostaną tylko możliwościami i nie stworzą realnego świata. Myślący człowiek niestety tego nie rozumie. On nie rozumie po prostu rzeczywistości, a myślenie nic tu nie pomoże. Dlatego człowiek prześciga się w tworzeniu wciąż nowych pomysłów na rozwój życia społecznego lub politycznego. Ale dopóki będzie kierował się tylko swoim myśleniem, dopóty nie osiągnie zadawalających rezultatów. Trzeba więc powrócić do starych sprawdzonych zasad społecznych, czyli do poznania i rozumienia rzeczywistości oraz do realnego gospodarowania posiadaną rzeczywistością. Czy jest to jednak możliwe w tym szaleńczym świecie wymyślanym wciąż na nowo? Jest to mocno wątpliwe!

 

Pomyślność obywateli

Słucham tych polityków i słucham, i doszedłem do wniosku, że dobro Rzeczpospolitej oraz pomyślność jej obywateli są dla mnie najbardziej zagadkową kategorią polityczną.

Dobro Rzeczpospolitej jest czymś tak ogólnym jak wszystkie pomysły ogółu obywateli. Ktoś bardziej obeznany mógłby odpowiedzieć, że chodzi tutaj o dobro wspólne. Ale jak tu ustanowić wspólne dobro jakiejś większej społeczności demokratycznej. Zagorzali demokraci odpowiedzą z pewnością, że należy przeprowadzić referendum i zagłosować nad tą sprawą. Czy jednak dobro wspólne można osiągnąć samym głosowaniem? To ktoś inny podpowie, że może tutaj chodzi o dobrobyt społeczny. Ekonomiści uważają, że to się da nawet łatwo zmierzyć wynikami PKB, czyli procentowym wzrostem.

Ale obywatele odpowiadają na to – co z tego, iż PKB rośnie, jak my wcale tego nie odczuwamy, a nawet doświadczamy czegoś przeciwnego. Jak zatem wygląda sprawa z tą pomyślnością obywateli? Jeśli obywatele pytają wprost, jak tu żyć, to z tą ich pomyślnością nie jest najlepiej. A może obywatele tylko się mylą w tym swoim myśleniu? Może wystarczy zmienić myślenie, a wtedy pomyślność od razu nam wzrośnie. Nasza władza zdaje się dążyć właśnie w tym kierunku. Pani Premier przekonuje od razu, jaki ten rząd jest dobry. Wystarczy więc pozytywnie pomyśleć o nowym rządzie i w ten sposób wzrośnie pomyślność obywateli. Przecież pomyślność obywateli jest dla rządu (co słyszeliśmy z ust wszystkich ministrów) najwyższym nakazem. Tak nam dopomóż Bóg, bo nikt inny nie może nam w tym pomóc.


Polityczny realizm

Polityka w naszym kraju opiera się wyłącznie na myśleniu. Dlatego polityka tworzy jedynie wspólnotę myślenia. Wspólnota myślenia jest po prostu ideologią. Dlatego nasza polityka rozgrywa się w sferze ideologicznej. Brak jej zupełnie politycznego realizmu, czyli współdziałania obywateli. Władza myśli i działa dla siebie, a obywatele działają dla siebie. Nie ma tutaj żadnego porozumienia, ani żadnej łączności. Niestety w ten sposób nie da się przeprowadzić prawdziwego rozwoju. Poczynania albo raczej pomysły ustawodawcze władzy przeszkadzają działalności obywateli, a z kolei działania obywateli są wymierzone w decyzje władzy. Powstaje więc koło zamknięte, które nie chce się kręcić w dwie przeciwne strony. Dlatego obywatele podejmują działalność poza władzą, a władza działa nie licząc się zupełnie z obywatelami. Konflikt staje się nieunikniony. Kolejne wybory niczego tutaj nie załatwią.

Trzeba zmienić zarówno rozumienie człowieka (i obywatela) oraz rozumienie polityki. Trzeba po prostu sięgnąć do realności ludzkiej osoby, żeby na nowo zdefiniować cele i zadania polityki (w tym władzy państwowej). Dzisiaj pojęcie demokracji już nic nie znaczy w polityce, podobnie jak pojęcie wolności i odpowiedzialności. To są hasła, o których łatwo się myśli, lecz jak się wydaje, z tego powodu przestały już służyć realności konkretnego człowieka i obywatela. Zatem trzeba na nowo odkryć ludzką realność, żeby zrozumieć, kim naprawdę jest człowiek i czego on potrzebuje. Samo wymyślanie wyborczych haseł nie rozwiązuje problemu. Tak samo tworzenie politycznego wizerunku jest dobre dla telewizji, ale nie dla społeczeństwa, bo nic mu nie daje. Albo więc obywatele wezmą realność w swoje ręce, albo zostaną wykończeni przez rozpolitykowaną władzę. Trzeba zmienić polityczne hasła – Koniec z ideologicznym myśleniem! Niech żyje realizm!  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz