Politycy zostali powołani do działania, a nie do debatowania. Działanie
musi być oparte na rozumieniu rzeczywistości. Natomiast debatowanie jest oparte
tylko na myśleniu. Dlatego działanie przeciwstawia się myśleniu. Pomyśleć
możemy sobie niestworzone rzeczy, lecz działać musimy w sposób realny. Jeżeli
zaczynamy opierać nasze działania na myśleniu, to ostatecznie dochodzimy do
pozornych działań.
Ludziom zawsze wydawało się, że są w stanie wymyślić coś lepszego niż
to, co otrzymaliśmy w darze od Boga lub natury. Dlatego nieustannie poszukują
doskonałych rozwiązań w sferze społecznej. Niemal od początku próbowano
stworzyć doskonałe państwo, dziś powiedzielibyśmy raczej społeczeństwo.
Tworzenie instytucji społecznych nie ma charakteru osobowego, lecz
opiera się na naszym ludzkim myśleniu. Otóż zgodność w myśleniu, choć posiada
postać łączności duchowej nie jest w stanie stworzyć wspólnoty osobowej. Toteż
ustrój polityczny państwa zależy od myślenia jego przywódców i
obywateli-wyborców. Ostatecznie chodzi o wiedzę na temat człowieka i jego
natury. Dlatego już Grecy zdawali sobie sprawę, że potrzebna jest odpowiednia
wiedza o człowieku i zaczęli uprawiać filozofię.
Filozofowie całe wieki analizowali sytuację społeczną człowieka.
Doszli do wniosku, że albo człowiek jest doskonały, czyli działa najlepiej jak
potrafi, albo ludzkie działania wymagają ciągłej kontroli, czyli sprawnego
zarządzania. Stąd powstały dwie przeciwstawne teorie polityczne. Jedna
twierdzi, że społeczeństwo powstało na skutek działań poszczególnych ludzi,
które to działania łączą się i komasują tworząc wspólnotę społeczną oraz ogólny
dobrobyt społeczny. Natomiast druga teoria twierdzi, że społeczeństwo powstało
jako twór i emanacja władzy politycznej i jej decyzji. To oznacza, że główny
wpływ na społeczeństwo ma ustrój państwowy, czyli inaczej mówiąc instytucja
państwa i prawa.
To pokazuje, że społeczeństwo powstaje jako wspólnota działania albo
jako wspólnota myślenia. Ludzkie myślenie jest w stanie powołać do życia różne
instytucje i organizacje, których działalność będzie wyznaczana przez prawo.
Toteż wydaje się, że prawo stanowione przez człowieka lub przez daną
społeczność można uznać za pierwotną postać wspólnoty myślenia. Przynajmniej
widzimy, że prawo jako poznane i uznane przez tych, których dotyczy,
funkcjonuje na sposób wspólnoty myślenia wszystkich uczestników.
Wspólnotą myślenia będzie także wspólnota poglądów. Taką wspólnotę
tworzą dzisiaj media, które reprezentują określone poglądy. Dlatego w przypadku
mediów mamy do czynienia z propagandą różnych poglądów. A wówczas taką sytuację
można już nazwać wspólnotą ideologiczną. Jeśli się dobrze przyjrzeć, to okaże
się, że te wszystkie kręgi myślenia są ze sobą ściśle powiązane. Łączy je
właśnie bezwzględna wiara w myślenie oraz w tworczość myślenia. We współczesnym
społeczeństwie kreatorami myślenia stały się przede wszystkim media, a już
sprawą całkiem drugorzędną jest to, o jakie myślenie tutaj chodzi (lewicowe czy
prawicowe). Czwarta władza polega więc na manipulowaniu myśleniem, a dzięki
temu na manipulowaniu tzw. opinią społeczną. W ten sposób wmawia się ludziom,
że w życiu najważniejsze jest myślenie, bo przecież ono rządzi światem.
Niestety ludzie zbyt łatwo dają się na to nabrać, gdyż chcą być tacy
nowocześni.
Żeby osiągnąć realne spełnienie swojego człowieczeństwa, trzeba
odrzucić myślenie i przejść do rozumienia realności (czyli rzeczywistości).
Człowiek musi przede wszystkim zrozumieć siebie, a nie tylko myśleć o sobie
lepiej lub gorzej. Myślenie niczego tutaj nie załatwi, musimy podjąć realne
działania.
[wspólnota myślenia/ myślenie w polityce/ myślenie kontra rozumienie/ rozumienie rzeczywistości]
Przezwyciężeniem wspólnoty myślenia może być wspólnota dialogu. Dialog
jest już tym działaniem, które wykracza poza myślenie, ponieważ dialog wymaga
najpierw przedstawienia dwóch rozumień a następnie uzgodnienia poglądów na
bazie rozumienia. Nasze myślenie wcale nie musi prowadzić do prawdy, gdyż
prawda nie określa, ani nie ogranicza myślenia. Natomiast dialog powinien
doprowadzić do osiągnięcia jakiejś zgodności w zakresie prawdy i rozumienia
rzeczywistości. Dlatego dialog wydaje się być lekarstwem na wszelkie
wynaturzenia myślenia (np. ideologiczne). Ale to musi być szczery i głęboki
dialog, a nie zwykła wymiana poglądów, która do niczego nie prowadzi, jak to
mamy dzisiaj w mediach. Taka wymiana poglądów polega jedynie na przedstawieniu
własnego stanowiska i skrytykowaniu poglądów przeciwnika. Prawdziwy dialog
zawsze poszukuje porozumienia. Dlatego do dialogu może dojść wówczas, gdy
posiadamy jakieś rozumienie rzeczywistości. Z samego myślenia nie sposób
stworzyć dialogu.
[wspólnota dialogu/ dialog i porozumienie/ dziś i dawniej]
Ustrój demokratyczny, który powstał w Grecji, odwoływał się do
poznania natury człowieka. Chodziło więc o podstawy filozoficzne albo raczej
etyczne. Traktowano człowieka jako istotę rozumną. Wynikało stąd poszanowanie
każdego obywatela i przyznanie mu równych praw. Równość wobec prawa wynikała z
równości w zakresie ludzkiej natury.
Nasza demokracja również odwołuje się do zasad naturalnej równości
(równości w zakresie natury), ale jeszcze bardziej wyeksponowała wolność
działania człowieka. Dlatego prawa człowieka sformułowane w XX wieku miały stać
bardziej na straży wolności człowieka niż na straży równości. Każdy człowiek rodzi się wolny i równy.
Ale cała późniejsza działalność człowieka jest już oparta na wolności a nie
równości. Przecież nie ma równości działań. Jednak trzeba zauważyć, że wolność
działań człowieka stoi w konflikcie z ustrojem państwowym, ponieważ państwo
stara się wszystko kontrolować. Dlatego państwo prawa działa zawsze na swoją
korzyść (w swoim własnym interesie). Współczesne państwo prawa nawiązuje do
tradycji greckiej i rzymskiej, czyli do prawa cywilnego. Natomiast współczesne
państwa muzułmańskie są również państwem prawa tyle, że chodzi tutaj o prawo
religijne (koraniczne prawo szariatu).
Czy państwo prawa można pogodzić z podejściem personalistycznym?
Personalizm zakłada, że wolność człowieka polega na sprawczej podmiotowości.
Człowiek jest więc sprawcą swoich działań i czynów. Dawniej w scholastyce
mówiono, że człowiek jest panem i władcą swoich działań. Ta sprawcza wolność
wiąże się już bezpośrednio z odpowiedzialnością. Człowiek jest odpowiedzialny
za swoje czyny. Jest odpowiedzialny przed społecznością, w której żyje. Właśnie
na tej podstawie zostało stworzone prawo jako regulacja postępowania człowieka.
Prawo określa zatem stosunki społeczne człowieka. Chodzi przede wszystkim o
relacje człowieka względem społeczności. Mamy więc prawo rodzinne, które
porządkuje postępowanie i działanie na gruncie wspólnoty rodzinnej. Mamy dalej
prawo cywilne i karne, które porządkuje postępowanie i działanie na gruncie
szerszej wspólnoty lokalnej. Mamy wreszcie prawo określające postępowanie wobec
narodu (potępienie i infamia zdrajcy narodu). Dlatego prawo towarzyszyło
człowiekowi od początku tworzenia cywilizacji oraz powstawania wspólnot
społecznych – rodziny, wioski i miasta, plemienia i narodu.
Wydaje się, że przemawiając do ludzi Bóg posłużył się tym naturalnym
dorobkiem społecznym człowieka. Jak uczy tradycja biblijna, nastąpiło
przekazanie narodowi żydowskiemu prawa Bożego w formie Dekalogu. Dziś możemy
stwierdzić, że to Prawo wykraczało poza funkcję regulacji stosunków
społecznych, gdyż stało się prawem chroniącym osobę człowieka. Jednak Żydzi nie
dostrzegali tego powszechnego wymiaru Prawa Bożego, traktując je jako religijne
prawo narodowe ( prawo narodu wybranego – Izraela). W religii judaizmu
najważniejsza jest wspólnota narodowa. Dlatego religia żydowska poszła w stronę
rozwoju przepisów prawnych. To miało cementować wspólnotę narodową. Mówiąc krótko
– religia stała się prawem.
Natomiast w islamie, który powstawał wśród plemion koczowniczych,
prawo religijne stało się spoiwem władzy politycznej. Religia stała się
narzędziem władzy politycznej, zaś władza polityczna określała się poprzez
prawo religijne. Mamy więc wyraźne upolitycznienie religii, tak jak w judaizmie
mieliśmy do czynienia z unarodowieniem religii. Otóż w chrześcijaństwie
początkowo zanika ten silny nacisk na funkcję społeczną prawa, ponieważ głównym
wyznacznikiem postawy moralnej i religijnej staje się przykazanie miłości
(miłości Boga i bliźniego). Dlatego chrześcijaństwo, inaczej niż islam, nie tworzyło
instytucji politycznych lecz wyznaniowe wspólnoty religijne (kościoły). Dopiero
gdy chrześcijaństwo stało się w Cesarstwie Rzymskim religią państwową, wtedy
przybrało postać instytucji politycznej (również jakąś formę władzy
zwierzchniej), aż po powstanie państwa kościelnego. Jednak błędem jest
przypisywanie religii chrześcijańskiej (zwłaszcza katolickiej) charakteru
politycznego. Kościół zawsze pozostawał wspólnotą osobową. Każda religia
posiada silne wpływy społeczne, gdyż stanowi powołanie osoby ludzkiej. Trudno
wyobrazić sobie życie osobowe bez religijności. To jest niemożliwe. Religia
jest wyrazem aktywności człowieka jako osoby i jego odniesienia do Osobowego
Boga. Religia ukazuje nam cel życia człowieka i nadaje ziemskiemu bytowaniu
człowieka sens i znaczenie. Człowiek religijny wierzy, iż nie jest przypadkowym
efektem rozwoju świata cielesnego, lecz Bożym stworzeniem, które jest godne
obcowania z Osobowym Bogiem. Dlatego Dekalog jako Prawo Boże jest wyrazem praw
osoby ludzkiej, a nie tylko przejawem naturalnego prawa ludzkości.
[rozważania o prawie/ teoria autonomicznego prawa]
W życiu społecznym najważniejsze jest wspólne działanie. Człowiek jest
bytem aktywnym, czyli powołanym do
działania. Większość działań człowieka przebiega na gruncie społecznym. Są to
działania podejmowane wspólnie z innymi ludźmi. Należy się zastanowić, co
decyduje o tym, że możemy współdziałać w grupie lub we wspólnocie.
[wspólnota działania/ wspólnotowa teoria społeczna]