15 kwietnia 2026


Mord elektrycznym prądem się rozpostrze,
Syn przeciw ojcu pochwyci za ostrze,
Brat przeciw bratu -- siostra przeciw siostrze

I bić się będą rodziny -- wsie -- grody,
Powiaty -- kraje -- aż całkie narody
Odspołecznieją -- I będą jako trzody

Porozwściekane! -- I ujrzysz, o ziemio,
Jak twoje władce i mędrce oniemią,
Gdy się pod nimi zwierzęta wyplemią

I miasto ludzi, skakać będą w szale
Tygrysy tylko, hieny i szakale,
Piejąca wyciem o szatana chwale!

Tysiące bluźniąc, oszaleją społem,
Jakby zarazy widnokrężnym kołem,
Pójdzie szaleństwo tym ziemskim padołem!

Aż z głębi duchów dusz wnętrzna zakała
Na ich widome przesączy się ciała
I z tych ciał hydrze rozstroje wydziała. --

Jad nie zaznanych i strasznych boleści
Półbożą postać człowieczą zbezcześci,
Psuć się kształt zacznie przepsutej już treści!

Chorować razem będą wielkie mnóstwa
Na gorszą klęskę niż klęska ubóstwa
Na nieczłowieczą chorobę bezbóstwa.

W piersiach i czaszkach będą się gnieździły
Przed śmiercią jeszcze robaki z mogiły
I toczyć żywych serc i mózgów bryły!

Aż od tych trupów, żyjących szkaradnie,
Na widnokręgi okoliczne padnie
Rozkład -- i rozkład naturą owładnie!

Gdzie tysiącami będą tacy chorzy, 
Tam się stworzenie wkoło nich odstworzy
I od ich zgnilizn gnić zacznie świat Boży!

Mór się tam wszędzie wślizguje i wciska -- 
Naprzód bydlęta gnić zaczną, co z bliska,
Później zbóż łany i trawne pastwiska -- 

Gnić będą wody -- gnić będzie smug lądu -- 
Aż światło prawom ulegnie bezrządu -- 
Aż słońce samo dostanie plam trądu!

Aż zza gnijącej powietrza przesłony
Księżyc się wyda jak hełm zerdzewiony
I gwiazd zrzenice -- jak krwią zaszłe błony

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz