27 lipca 2026

Koniec polityki partyjnej

Moim zdaniem, mamy już pierwsze sygnały, że zaczyna się kończyć era polityki partyjnej. Okazuje się, że działalność partyjna stała się dzisiaj całkowicie antyspołeczna. Partie kierują się wyłącznie interesem własnym, czyli podejściem instytucjonalnym nastawionym na obronę własnej instytucji, przeciwko innym działaniom społecznym. Dlatego po jakimś czasie partia działa tylko dla siebie i wokół siebie. To sprawia, że wszelkie możliwości działania państwowego zostają skupione wokół interesu partii. W ten sposób działanie partyjne staje się zdradą interesu społecznego (jako dobra wspólnego). Jeżeli większa grupa społeczna zda sobie z tego sprawę, to rządy partyjne ostatecznie upadną.

12 lipca 2026

Jestem człowiekiem, dlatego muszę działać jak człowiek

Jeśli mówię o sobie, że jestem człowiekiem, to chcę powiedzieć, że jestem osobą i życiem stworzonymi przez Boga. A to oznacza, że jako człowiek jestem kimś nadprzyrodzonym, nawet jeśli moja cielesność pochodzi z rozwoju ewolucyjnego. Cielesność wraz z duchowością należą do możności istotowej (esencji), natomiast moja osoba i życie stanowią podmiotowości egzystencjalne. Zatem dusza zależy od aktywności własności osobowych, a moje ciało jest efektem aktywności życia nadprzyrodzonego. Dlatego uważam, że jestem powołany do życia osobowego i życia wiecznego, a nie do bycia ziemskiego (tylko na ziemi).

Dlatego mocy potrzebnej do działania szukam na poziomie podmiotowości osobowej, a jeśli mi tego brakuje, to szukam pomocy u innych osób, gdyż wszelka moc do działania płynie ze strony osoby - boskiej lub ludzkiej. Nie ma innej możliwości, trzeba to sobie wyraźnie uświadomić. Dlatego tak ważna jest wspólnota osobowa, czyli rodzina, w której działamy na co dzień, ale również w trudnych przypadkach. We wspólnocie rodzinnej ludzie zawsze podejmowali działania wspólnie korzystając ze wzajemnej pomocy. Dopiero dalej we wspólnocie rodzin), czyli we wspólnocie lokalnej lub sąsiedzkiej, ludzie korzystali z pomocy innych (z pomocy dobrosąsiedzkiej). Niestety dzisiaj ludzie zapomnieli, jak się działa wspólnotowo, każdy uważa się za super-działacza, ale to prowadzi do zerwania więzi osobowych, zwłaszcza w rodzinie. Nie da się dobrze żyć bez wzajemnego współdziałania.

Dzisiaj wszyscy marzą o wolności. Ludzie marzą o wolności myśląc, że osiągną przez to szczęście albo sukces. A co gorsze, utarło się twierdzenie, że człowiek działa na zasadzie wolności. Ale to jest kompletna bzdura, zmontowana przez dziennikarzy z czasów rewolucji francuskiej. A tak naprawdę wolność jest dla człowieka zabójcza, bo zabija w nim samą realność, zabija bowiem realność osoby i życia. A bez nich nie ma rzeczywistego człowieka. Wolność rozmywa i rozpuszcza realność w świecie możliwości. Możliwości tworzone przez wolność myślenia w żaden sposób nie wypełniają ludzkiej natury, lecz spychają ją na manowce. Człowiek pozostaje wówczas cały czas na etapie stawania się, co gorsze, dowolnego stawania się czymkolwiek możliwym do pomyślenia. A do tego reklama uliczna woła -- możesz stać się kimkolwiek zechcesz; ale tak naprawdę stajesz się tylko czymś bezosobowym.

11 lipca 2026

Państwo prawa a nie ludzi


Przywrócić przekonanie, że jesteśmy państwem prawa, a nie ludzi - powiedział cytowany przez Associated Press były sędzia Sądu Najwyższego Ohio Michael Donnelly. 

Pojawiło się ciekawe i dość zaskakujące stwierdzenie w Ameryce. O co właściwie chodzi sędziom? Okazuje się, że sędziowie są w stanie myśleć tylko według prawa i stawiać prawo ponad wszystko inne, zwłaszcza ponad ludzi. Jest to skutek całkiem dowolnego myślenia o prawie i sądownictwie, działających w ramach państwa. Ludzie muszą mieć swobodę działania, a dopiero zrealizowane działania i ich efekty mogą podlegać prawu ustawowemu. Prawo nie może uprzedzać i wyznaczać działania poszczególnych ludzi, bo wówczas przybiera postać cenzury prewencyjnej. Z podobną sytuacją mamy do czynienia również w EU, gdzie ustanawia się dowolne rozwiązania prawne, które mają sterować działalnością społeczną i polityczną. Przypominamy, że prawo ma służyć ludziom, co wyrażało się dawniej w definicji sprawiedliwości: - oddać każdemu to, co mu się należy (a nie dzisiejsze rozumienie: zabrać każdemu to, co mu się należy lub nie należy).

10 lipca 2026

Zdaniem kibiców !!!


Zmagania z problemami

Ludzie uważają, że instytucje załatwią różne ich problemy. Ale te problemy dotyczą właśnie ludzi, a nie instytucji. Dlatego każdy człowiek musi się sam zmagać ze swoimi problemami. Instytucje pełnią co najwyżej rolę pomocniczą w identyfikacji problemu. Dlatego najważniejsza jest realistyczna postawa samego człowieka. On powinien poznać i zrozumieć zarówno otaczający go świat, jak i samego siebie. Ale tutaj potrzebna jest odwaga i chęć działania. Musimy odważnie spojrzeć na świat, żeby wiedzieć, co chcemy z nim zrobić. I tu konieczna jest współpraca z innymi ludźmi, ale wcale nie instytucjonalna. Współpraca musi być   osobista, czyli osobowa. Człowiek zawsze współdziała z innymi ludźmi, a nie z jakąś instytucją. Nawet w ramach pracy w jakiejś firmie lub instytucji społecznej zawsze współdziałamy z konkretnymi ludźmi. Z takiel współpracy powstaje realna wspólnota społeczna, czyli naród. Naród nie jest tworem narodowców (czyli wyznawców potęgi narodowej), ale jest efektem współpracy obywateli. Naród tworzy bowiem realne współdziałanie w przeróżnych dziedzinach.