Ja już w maju (16 maja) pisałem o polityce dwóch cesarzy.
A dzisiaj już wielu o tym mówi. Ale nikt nie przyzna (może poza wyjątkami), że wyczerpanie się partyjnej demokracji domaga się powstania władzy cesarskiej. Ja to jasno głoszę! I tyle, że jestem w tyle, czyli poza zasięgiem. Uważam, że problem zacznie się wtedy, gdy władza cesarska skuma się z władzą cybernetyczną AI. Wtedy nie będzie mowy o wolnych obywatelach ani o realnym społeczeństwie. Super władza będzie rządziła bezwolnymi multi-poddanymi.