Antropologia polityczna
8 lipca 2026
Towarzysze politycy, co ja słysze !!!
Politycy cały czas debatują o możliwościach, i to dlatego wymyślają sobie od czegokolwiek. Nie stać ich bowiem na spojrzenie na samą zwykłą rzeczywistość. Czy to na realność samego człowieka (czyli obywatela), czy to na rzeczywistość społeczną (czyli realną wspólnotę i realną współpracę). Niestety w związku z tym opowiadają nam same bzdury. Jak długo będziemy to znosili? Trzeba wreszcie powiedzieć dosyć i pogonić to całe towarzystwo (towarzyszy polityków).
Niestety cała ta polityczna propaganda dotarła także do relacji kościelnych. Widać to najlepiej w dzisiejszym sporze między KK a Bractwem Piusa X. W tym sporze dostrzegam jedynie oskarżenia światopoglądowe, bez odwoływania się do realnych relacji pomiędzy Bogiem a człowiekiem, a już także bez odwołania się do realności Boga i realności człowieka, bo przecież nawiązywanie relacji wiary (ze strony człowieka) oraz łaski i zbawienia (ze strony Boga) jest oparte na osobowej realności obu stron (egzystencjalnej podmiotowości osoby człowieka oraz Osobowej Trójcy Boskiego Istnienia, (Osobowej Wspólnoty Boga). Cała wspólnota Kościoła i jego kultowo-liturgiczna działalność jest oparta na wzajemnych relacjach osobowych. To nie jest sprawa czysto instytucjonalna. Dlatego relacje instytucjonalne w Kościele muszą być podporządkowane osobowym relacjom ludzi z Boską Osobą Chrystusa.
Kwestie społeczne budzą żywe zainteresowanie
Kwestie społeczne budzą żywe zainteresowanie. Może należałoby pojmować interes społeczny jako dobro wspólne. Ale co by to miało znaczyć? Przede wszystkim oznacza to odwołanie się do działania wszystkich obywateli, czyli do ogólnego współdziałania. Otóż dobro wspólne albo interes społeczny muszą być efektem powszechnej współpracy. Każdy z obywateli pracuje dla siebie i swojej rodziny, ale rzadko działa zupełnie sam, dlatego od razu przyczynia się do ogólnego dobrobytu i dobrostanu społeczeństwa. Dlatego władze państwowe powinny jak najlepiej umożliwiać współpracę obywateli. Na tym ma polegać swoboda, czyli wolność, działania, a zakres działania wyznacza ustanowione prawo (np. Kodeks pracy, czy Kodeks handlowy). Oczywiście państwo może zachęcać do podejmowania takiej lub innej działalności, ale nie powinno narzucać dowolnych zakazów lub nakazów. Ludzie sami muszą podejmować działania zawodowe czy społeczne, bo to najlepiej tworzy potrzebną innowacyjność. A zatem to ludzka praca tworzy dobrobyt społeczny, nawet jeśli dziś dzieje się to przy pomocy mechanizacji lub robotyzacji. Przecież cała technika i sztuka są dziełem człowieka. Dlatego najnowsze osiągnięcia AI powinny służyć ludziom do rozwoju produkcyjnego lub wynalazczego.


