13 lutego 2026

Demokracja czy jednak królestwo ???

Widzimy, że dzisiaj patrzy się na politykę w perspektywie realizacji różnych interesów (społecznych, państwowych, partyjnych czy prywatnych. Jeżeli w tej perspektywie spojrzymy na dawne czasy, to okaże się, że prywatny interes króla i władcy jakiegoś państwa był jednocześnie zbieżny z interesem tego państwa, którego król był władcą (niekiedy absolutnym). Tak więc król zabiegając o swój własny interes pomnażał od razu znaczenie interesu państwowego. Może gdzieś na boku pozostawał tylko interes społeczny, ale pozytywny rozwój całego państwa wpływał także na stan zamożności jego obywateli (czyli poddanych). 

A jak ta sytuacja wygląda w państwach demokratycznych? Przecież jeśli wybory wygrywa jakaś partia (wszystko jedno czy prawicowa, czy lewicowa), to ona mianuje swoich przedstawicieli, czyli swoich ministrów i urzędników, którzy mają pilnować interesu społecznego i państwowego. Ale okazuje się, że ci mianowani urzędnicy wcale nie odpowiadają za swoje decyzje i w trakcie ich działania nie można ich zwolnić (chyba że już podpadną jakimiś aferami). Ponadto wszyscy mianowani urzędnicy państwowi, poczynając od premiera, a kończąc na niższych szczeblach, nie mają żadnego prywatnego interesu w dbałości o rozwój państwa. Ich interes własny polega natomiast na korupcji i wyciskaniu kasy z firm i przedsiębiorstw działających publicznie. 

Jeżeli zastanowimy się głębiej na tym porównaniem, to zobaczymy, że działalność monarchii (królestwa) jest dużo bardziej efektywna w kwestii rządzenia państwem niż ustroju demokratycznego !!! (sic)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz