(4) Taka
trwałość rodziny i życia rodzinnego dowodzi jednego, że ludzie od początku
pozostawali osobami i dlatego mogli żyć jako osoby. Bez żadnych problemów
rozróżniano osoby męskie i osoby żeńskie, co stanowiło warunek tworzenia
rodziny. Przez dłuższy czas działalność rodzinna była praktycznie związana z
działalnością rzemieślniczą (czyli z działalnością gospodarczą, czy też
kulturalną). Takie były wymogi ustroju społecznego aż do czasu rewolucji
przemysłowej. Otóż możemy przyjąć, że znacząca rola rodziny w życiu społecznym
wpływała w znacznym stopniu na etyczny kształt tego życia. Może nawet było tak,
że wpływało to na moralny charakter działania społecznego. Dlatego rozwój
społeczny podążał we właściwą stronę, chociaż odbywało się to dość powolnie. W
każdym razie możemy przyjąć, że podejście moralne wpływało na ocenę rozwoju
technicznego, co trzymało technikę w ryzach praktycznego pożytku (bez
ekstrawagancji, z jakimi mamy dziś do czynienia).
Przez całe wieki zdawano sobie sprawę, że podstawą rozwoju demograficznego społeczeństwa jest wielodzietna rodzina. Było to oczywiście zgodne z samym moralnym celem rodziny, która była powoływana właśnie do zrodzenia sporej liczby dzieci. W takim rodzicielstwie realizowała się wzajemna miłość i odpowiedzialność małżonków. Osobowy charakter związku małżeńskiego wyrażał się właśnie w licznym potomstwie. Osoby małżonków miłują się w celu rodzicielstwa. A rodzicielstwo stało się najwyższym przejawem moralności rodzinnej. Przez całe wieki istniał i trwał ścisły związek życia rodzinnego z moralnością i rodzicielstwem. Było to coś oczywistego. Można zapytać, dlaczego dzisiaj to wszystko dramatycznie się skończyło?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz