24 lutego 2026

Szczególna rola rodziny /5


(5) Musimy obecnie zastanowić się nad kwestią pojmowania społeczeństwa. Czym właściwie jest społeczeństwo? Czy pojęcie społeczeństwa jest wytworem stworzonej naukowej wiedzy socjologicznej (wiedzy o społeczeństwie), czy jest to być może jakaś postać stanu faktycznego albo nawet realnego układu lub realnych powiązań międzyludzkich? Ja uważam, że nie ma możliwości na wskazanie jakiejś formy realności tego, co nazywamy społeczeństwem. Oczywiście naukowcy będą protestować, że przecież mamy badania, które określają lub pozwalają opisywać charakter i cechy społeczeństwa. Mamy badania ankietowe, które pokazują preferencje i poglądy członków społeczeństwa. Mamy wreszcie badania, które przedstawiają rozkład wartości kulturowych lub politycznych, jakie funkcjonują w społeczeństwie. Ale musimy sobie zdawać sprawę, że te różne badania dotyczą poglądów, czyli myślenia, ludzi stanowiących członków danego społeczeństwa. To nie są badania samego społeczeństwa, nawet jeśli pokazują jakąś strukturę czy układ społeczny. Samo społeczeństwo nie stanowi również żadnej instytucji albo konkretnej prawnie organizacji. Jest to więc ogólne pojęcie należące do wiedzy naukowej, ale stworzone całkiem abstrakcyjnie. Socjologia albo politologia będą chętnie się nim posługiwać, jednak bez określenia o co właściwie chodzi.

Dlatego w przypadku umiejscowienia wspólnoty rodzinnej na gruncie społecznym (czyli w społeczeństwie) mamy poważny problem. Za czasów PRL-u funkcjonowało hasło, że rodzina jest podstawową komórką społeczeństwa, ale społeczeństwo wyobrażano sobie jako jakiś organizm polityczny. Oczywiście wyrażało to ogólną rolę rodziny jako realnej zasady i podstawy społecznej. Ale zakładano wtedy jeszcze, że społeczeństwo funkcjonuje na powszechnie przyjętych zasadach etycznych wyznaczających relacje międzyludzkie. Zakładano, że ludzie działają w sposób racjonalny, czyli zgodny ze zdrowym rozsądkiem, w sposób, który zmierza do realizacji ogólnego dobrostanu i dobrobytu społecznego.

Niestety pomysły ideologiczne polityków przeskoczyły radykalnie zwykłą poznawczą racjonalność i racjonalną działalność ludzi, gdyż politycy wymarzyli sobie stworzenie doskonałego państwa i doskonałego społeczeństwa. Niestety ideologiczne myślenie wykroczyło poza realną rzeczywistość działań ludzkich, gdyż zapomniano, że ludzie działają w realnym świecie, a nie w świecie nierealnych możliwości. To doprowadziło ostatecznie do walki przeciwko samej realności osobowej człowieka, a co za tym poszło, również przeciwko realności rodziny jako wspólnoty osobowej. Skoro zamarzono o doskonałym społeczeństwie, to należało zmienić ludzką naturę w coś równie doskonałego. Okazało się, że łatwo coś takiego wymyślić, ale nie da się tego zastosować w życiu. Już za czasów komunistycznych chciano wszystkich zmienić w proletariuszy, żeby stworzyć państwo komunistyczne. Dzisiaj myślenie polityków EU-ropejskich przebiega podobnie, dlatego niszczy się realność osobową człowieka i realną wspólnotę rodzinną. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz