9 marca 2026

Emocjonalna polityka

Mamy w Polsce politykę emocjonalną. Politykami rządzą emocje, dlatego nie są w stanie racjonalnie rządzić. Politycy wyzywają się nawzajem najgorszymi epitetami. Chamskie wyzwiska są na porządku dziennym. Takie postawy eksponowane w mediach przenoszą się na resztę społeczeństwa. Wszyscy biegają rozemocjonowani i krzyczą na siebie. 

Zarządzanie emocjami dotyczy bowiem nastrojów wyborczych. Ale komentatorzy uważają, że emocje obywateli nie decydują o samych wyborach, a znajdują odzwierciedlenie jedynie w sondażach. Sondaże wyborcze odzwierciedlają właśnie bieżące emocje. Politycy starają się rozgrywać swoją sytuację na podgrzewaniu różnych emocji. Raz chodzi o emocje anty-EU, albo anty-ukraińskie, zaś innym razem o emocje pro-unijne albo pro-amerykańskie. Ale to wypacza racjonalistyczne spojrzenie na politykę międzynarodową. 

Co ciekawe, wszyscy mówią o nowej polityce mocarstwowej. Ale nie widzą, że ta polityka przybrała postać używania siły jako faktycznego skutecznego działania. To pokazuje, że w dzisiejszej polityce nie ma miejsca ani na emocje, ani na wydumane wartości. Trzeba postawić na skuteczne działanie, a tego nie osiągniemy kierując się emocjami albo wartościami. Potrzebna jest siła sprawcza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz