(2)
Rodzina powstaje więc jako związek mężczyzny i kobiety. Powstaje jako związek o
charakterze osobowym, który jest kształtowany poprzez relacje osobowe
nawiązywane na gruncie podmiotowości egzystencjalnej. Te relacje, jak pokazywał
Gogacz, łączą własności transcendentalne dwóch osób. Decydując się na założenie
rodziny mężczyzna i kobieta musza mieć świadomość (właściwie realne rozeznanie
i uznanie), że są osobami pragnącymi życia we wspólnocie osobowej. Wydaje się, że
w tym momencie potrzebna i konieczna jest wiara jako zdolność i sprawność
osobowa – wiara, że ludzie są osobami męskimi i żeńskimi. Tutaj nie wolno
kombinować zupełnie dowolnie. Nasza osobowa wiara jest prawdziwym uznaniem
realności człowieka – jego osobowej realności. I tylko taka wiara powinna być
podstawą decyzji o małżeństwie i założeniu rodziny.
Początkiem decyzji o założeniu rodziny jest osobowa wiara, ale w trakcie rozwoju życia rodzinnego taka wiara prowadzi małżonków do osiągania osobowej miłości, która jest już przejawem doskonałości życia osobowego i życia rodzinnego. Z tej miłości rodzą się dzieci, jako konieczne poszerzenie rodziny. Zrodzone dzieci będące nowymi osobami w rodzinie poszerzają krąg wspólnotowy, czyli dodają wciąż nowe relacje osobowe, które w szczególny sposób uaktywniają życie rodzinne. Oczywiście w związku z pojawieniem się dzieci rodzice zyskują nowe, bardzo wymagające obowiązki, ale zyskują jednocześnie dodatkową radość i nadzieję. Rodzi się w rodzinie nadzieja jako sprawność osobowa, która wspiera wszystkich członków w trakcie pojawiających się kłopotów i trudności. Musimy pamiętać, że życie rodzinne nie jest zawsze łatwe i przyjemne, ale bywa też trudne – jest to jednak bonum arduum, czyli trudne dobro.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz