Wspólnota
działania
W życiu społecznym najważniejsze jest wspólne działanie. Człowiek jest
bytem aktywnym, czyli powołanym do
działania. Większość działań człowieka przebiega na gruncie społecznym. Są to
działania podejmowane wspólnie z innymi ludźmi. Należy się zastanowić, co
decyduje o tym, że możemy współdziałać w grupie lub we wspólnocie.
W społeczeństwie (na różnych jego poziomach) najczęściej występuje wspólnota działania. Można powiedzieć, że w ogóle społeczeństwo funkcjonuje na poziomie wspólnoty działania. Wspólnota działania jest oparta na ludzkim działaniu. Te działania są wyznaczone przez rozumność człowieka. Ludzkie działanie jest przyczynowane przez rozumne poznanie i decyzje (wybory) woli. Dlatego działania człowieka są celowe. To znaczy, że działania są określane przez cel. Cel stanowi zasadę wyboru różnych działań. Stanowi także zasadę samego podejmowania tych działań. Aby wola mogła podjąć decyzję o działaniu, czyli dokonać wyboru konkretnego działania, musi być wyposażona w odpowiednią zasadę, która miałaby naturę celu. Celem działania musi być coś realnego, do czego działania by nas przybliżały lub pozwalały to osiągnąć i zdobyć.
Człowiek ma możliwość
rozpoznawania, określania dla siebie i przyjmowania różnych celów. Ale różne
cele pośrednie muszą być podporządkowane jakiemuś celowi ostatecznemu
(ostatniemu lub najdalszemu). Nasze zwykłe i codzienne działania w sferze
społecznej są wyznaczane przez konkretne cele pośrednie (cele bieżące). Ludzie
kształcą się i przygotowują do działania zawodowego i społecznego. Takie
wykształcenie polega właśnie na umiejętności rozpoznawania, stawiania i
realizacji różnych celów zawodowych i społecznych (politycznych). Człowiek jest
w stanie poznawać, rozważać, namyślać się i zestawiać różne cele i zadania.
Jako istota rozumna człowiek może rozmawiać, dyskutować i spierać się na temat
stawianych sobie lub całej grupie celów (czyli przedsiębranych zadań).
Wspólnota działania polega na
udziale wielu ludzi w realizacji jakiegoś przedsięwzięcia (pomysłu lub zadania).
Wszyscy uczestnicy takiej wspólnoty i takiego przedsięwzięcia współpracują w
celu podjęcia, przygotowania i wykonania jakiegoś zadania (jakiejś pracy).
Wszyscy uczestnicy muszą przyczyniać się do wykonania zadania, choć zazwyczaj w
różnym stopniu. Wszyscy więc uczestniczą we wspólnej pracy. Możemy wtedy
powiedzieć, że współpracują ze sobą. Biorą udział we współpracy. Widzimy, że
działania członków wspólnoty pracy i działania sumują się i dodają do siebie w
tym wykonaniu danego zadania. Do realizacji zadania potrzebne są działania
wszystkich uczestników. Jeżeli natomiast ktoś nie chce współpracować, to sam
się wyklucza ze wspólnoty lub zostaje z niej wykluczony. Działania wszystkich
członków wspólnoty muszą przyczyniać się do osiągnięcia zamierzonego celu.
A więc tym, co łączy członków
wspólnoty działania jest wspólny cel. Wszystkie działania muszą bowiem zmierzać
do jednego celu, który musi być znany wszystkim uczestnikom. Cel musi być jasno
określony, aby wszyscy mogli go poznać i zrozumieć, o co chodzi. Czasami
potrzebna jest rada lub narada na temat podjęcia i realizacji samego celu oraz
potrzebnych działań cząstkowych. Właśnie w ramach koncepcji wspólnego działania
sformułowano kategorię dobra wspólnego. Człowiek zawsze dąży do jakiegoś dobra.
To właśnie dobro ma naturę celu. Skoro ludzkie działania zawsze zmierzają do
jakiegoś dobra, to działania skierowane do wspólnego celu będą dążyły do
wspólnego dobra. To znaczy, że celem wspólnego działania ludzi musi być jakieś
wspólne dobro. Jeśli zaś celem wspólnego działania byłoby czyjeś prywatne
dobro, to będziemy mieli do czynienia z wyzyskiem lub wprost niewolnictwem (np.
z pracą za darmo). W wymiarze społecznym dobro wspólne najczęściej określa się
jako ogólny dobrobyt społeczny (stan rozwoju ekonomicznego i kulturalnego). Ale
równie chętnie mówi się o sprawiedliwości społecznej, której również nadaje się
charakter dobra wspólnego.
Jeśli zastanowimy się teraz, co
wyznacza wspólnotę działania, to odpowiedź może być tylko jedna – wspólnotę
działania określa cel działania, który musi być dostępny i znany wszystkim
członkom wspólnoty. Czasami dzieje się to w sposób naturalny i oczywisty, ale
najczęściej zostaje to określone w sposób prawny (formalny), czyli na podstawie
przyjętych przepisów prawnych. Gdy podejmujemy jakąś pracę zawodową, gdy
zapisujemy się i wstępujemy do jakiegoś związku lub stowarzyszenia (klubu), to
musimy zapoznać się z przepisami prawa (z umową o pracę lub ze statutem).
Funkcjonowanie państwa również określa konstytucja. To prawo określa cele i
zadania. Im cel jest bardziej konkretny, tym łatwiej go poznać i zrozumieć, a
wreszcie przyjąć. Jeżeli cel jest ogólny i daleki, tym trudniej jest go jasno
poznać, a co za tym idzie, każdy może go inaczej rozumieć. Wtedy nie wszyscy
członkowie wspólnoty przyjmują do realizacji ten sam cel, powstają rozbieżności
i sprzeczności. Najtrudniej jest uzgodnić wspólny cel na poziomie
społeczeństwa, które tworzy dane państwo i jego ustrój. Tutaj sprzeczności i
rozbieżności występują zawsze. Sytuację tę mają łagodzić powtarzające się
wybory demokratyczne. To wyborcza większość ma za zadanie wyznaczyć wspólny
cel.
Wspólnota działania powinna
dysponować jednym i jednoznacznym celem, który mógłby być przez wszystkich
(albo przynajmniej przez większość – znaczącą większość) poznany i przyjęty
(uznany za swój). Taki cel musi być czymś realnym (a nie wymyślonym), bo wtedy
będzie mógł być poznany przez wszystkich ludzi jako ten sam cel (jako ta sama
rzecz). Jeśli cel będzie tylko pomysłem, to powinien być dokładnie
zdefiniowany, żeby wszyscy (większość) zdołali go poznać i zrozumieć.
Uczestnictwo we wspólnocie wymaga nieustannego współdziałania. Dlatego
działania uczestników muszą być skierowane dokładnie do tego samego celu.
Działania muszą dotyczyć tego samego celu. Dopiero wtedy działania będą mogły
się sumować i dodawać, nakładać na siebie i przebiegać razem. Wspólne działania
nie mogą się sobie przeciwstawiać lub znosić wzajemnie, nie mogą się redukować
do zera. Jeśli mamy osiągnąć wspólny cel, to wszystkie działania muszą zdążać w
tym samym kierunku. Ponadto wszyscy muszą się przyczyniać do takiego działania.
Wszyscy też muszą korzystać ze wspólnego dobra. Jeśli mamy pomnażać wspólny
dobrobyt, to bogacenie się jednych nie może się odbywać kosztem innych. Wszyscy
powinni bogacić się stopniowo, choć z pewnością w różnym zakresie.
Trzeba jeszcze raz podkreślić, że
działania muszą zawsze zmierzać do realnego celu. Powinny bowiem coś osiągać,
albo coś budować, albo wytwarzać. Wspólne działania czasami tworzą lub produkują
coś realnego, a czasami tylko tworzą lub dodają nową wartość, nowe zastosowanie
zastanych już rzeczy. Jeżeli wspólne działania nie osiągną czegoś realnego, to
znaczy, że zostały zmarnowane. Wytwarzanie niepotrzebnych rzeczy mija się z
celem. Celowość i sensowność wytwarzanych rzeczy musi być zawsze odniesiona do
człowieka i jego realnych potrzeb.
Dzisiaj firmy żyją fikcyjnymi
celami. Kryterium zysku prowadzi działania do fikcyjnego celu. Pomnażanie
pieniędzy odbiera pracownikowi ludzki sens i godność pracy. Kryterium zysku
stwarza bowiem fikcyjne cele. Fikcyjne cele domagają się pozornych działań.
Pozorne działania stają się działaniami bezsensownymi. Bezsensowne działania
frustrują i zniechęcają człowieka. Ale okazuje się, że współczesna ekonomia i w
ogóle kultura uwielbiają fikcyjne cele i pozorne działania. Co więcej, wmawia
się człowiekowi, że to jest prawdziwa realność. Ale to wszystko razem wzięte
nie wywołuje i nie tworzy realnej wspólnoty. Pozorne i bezsensowne działania
nie łączą ludzi, ale ich izolują i pozbawiają siły jednoczącej (jedności).
Tylko powiązania dzięki realnym dobrom tworzy prawdziwą wspólnotę ludzką. Na
przykład globalizacja nie dotyczy wspólnoty ludzi, ale jakiejś fikcji
zarządzania. Bzdurą jest doskonałość jednolitego zarządzania. Jest to nowy
totalizm zysku, który zniewala ludzi dając im różne korzyści i przyjemności w
zamian za niewolniczą służbę firmie.
Ludzie mogą się jednoczyć tylko w
realnym działaniu, kiedy podejmują realizację realnego celu, który wszyscy
przyjęli i pragną osiągnąć. Dlatego
wszelkie nowe pomysły trzeba sprawdzić i zweryfikować, zanim przejdzie się do
realizacji. Aby powstała prawdziwa wspólnota działania ludzie muszą połączyć
swoje działania realizując konkretny i realny cel. Ten postulat ma zastosowanie
do każdego rodzaju współpracy.
Nie można zapominać, że ludzie
podejmują współdziałanie dla własnego rozwoju i doskonalenia się. Człowiek jest
istotą, która może i powinna się rozwijać. Człowiek rozwija siebie samego –
swoją duchowość i cielesność, doskonali swoje umiejętności i zdolności.
Człowiek ciągle dąży do rozwoju, stale podejmuje nowe wyzwania i zadania.
Człowiek chce być ciągle lepszy. Człowiek rozwija się poprzez działania.
Najlepiej rozwija się poprzez działanie wspólnie z innymi. Również działania
rozwijające jego duchowość i osobę człowiek podejmuje razem z innymi i wobec
nich. Dotyczy to zarówno wykształcenia, jak i wychowania. W przypadku
wychowania ludzkie działania muszą być skierowane wprost na drugiego człowieka.
Wówczas sam człowiek staje się przedmiotem takich działań, a nie zewnętrzne
rzeczy. Jeśli nasze działania dotyczą samego człowieka, jeśli są nastawione na
jego rozwój i doskonalenie, to mamy już wtedy do czynienia z moralnością.
Działania moralne dotyczą zawsze samego człowieka. Działania moralne są
nastawione na dobro drugiego człowieka – na dobro osobowe. Tymi działaniami
zajmuje się etyka. Etyka stara się ustalić, czym jest ludzkie dobro, czyli
dobro odpowiednie dla człowieka. Ale w tym zakresie pojawiały się różne teorie
i koncepcje dobra. Uważano, że dobrem jest sama wiedza, albo doskonałość
działania, czyli praktykowanie cnót, albo zwykła cielesna przyjemność, albo
korzyść i użyteczność indywidualna lub społeczna, albo powinność jako
posłuszeństwo prawu moralnemu, albo posłuszeństwo władzy lub nawet sama władza
(chęć panowania, czyli wola mocy).
Działania moralne z pewnością dotyczą dobra przynależnego człowiekowi. Ale jest różnica, czy będzie ono rozumiane jako dobro duchowe (wiedza lub cnoty moralne), czy jako dobro cielesne (przyjemność zmysłowa lub siła fizyczna). W zależności od rodzaju dobra, które urzeczywistniają ludzkie działania, będzie przebiegał także rozwój i doskonalenie się człowieka. Musimy więc odkryć prawdziwe i realne dobro przysługujące człowiekowi. Ale okazuje się, że w tym zakresie etycy wciąż się spierają. Może wszyscy zgodziliby się ze stwierdzeniem: „Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe”. Jest ono jednak zbyt ogólne i wcale nie określa poszukiwanego dobra. Filozofowie uważali na ogół, że człowiek powinien żyć w zgodzie ze swoją naturą. W związku z tym sformułowano nawet teorię prawa naturalnego (prawa natury), ale przy określeniu ludzkiej natury zawsze panowały różnice, sprzeczności lub poważne rozbieżności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz