13 sierpnia 2026

Gdzie szukać cesarza?

W demokracji miała rządzić większość obywateli. Ale nie zdawano sobie sprawy, że rządy większości będą musiały posługiwać się przeciętnymi poglądami, gdyż większość ludzi myśli właśnie w sposób przeciętny. Tylko nielicznych stać na coś wybitnego, a demokracja odrzuca wybitnych ludzi i niweluje każde wybitne stanowisko. Dlatego z biegiem czasu demokracja (wszystko jedno - liberalna czy socjalistyczna) popadła w zwyczajną przeciętność. Mamy więc przeciętnych polityków i chyba jeszcze bardziej przeciętnych obywateli, którymi sterują media plus reklamy. Nie widać możliwości przeskoczenia tego układu państwowego. Uratować nas może tylko władza cesarska, ale potrzeba wybitnego cesarza, a demokracja go nie stworzy. Gdzie zatem zrodzi się mądry cesarz?

5 sierpnia 2026

Światło spadło z nieba


         Światło prawdy spadło na filozofa prosto z nieba

Mamy dwóch cesarzy


Ja już w maju (16 maja) pisałem o polityce dwóch cesarzy.
A dzisiaj już wielu o tym mówi. Ale nikt nie przyzna (może poza wyjątkami), że wyczerpanie się partyjnej demokracji domaga się powstania władzy cesarskiej. Ja to jasno głoszę! I tyle, że jestem w tyle, czyli poza zasięgiem. Uważam, że problem zacznie się wtedy, gdy władza cesarska skuma się z władzą cybernetyczną AI. Wtedy nie będzie mowy o wolnych obywatelach ani o realnym społeczeństwie. Super władza będzie rządziła bezwolnymi multi-poddanymi. 

31 lipca 2026

Groźba AI

Musimy postawić sobie pytanie, czy AI może wywrócić działanie instytucji państwowych? Najszybciej sytuacja może prowadzić do tego, że AI zajmie miejsce przełożonych w zarządzaniu podwładnymi. Albo można się spodziewać, że AI usunie w ogóle podwładnych, gdyż będzie lepiej działała w systemach cyber informacyjnych. Przecież wszelkie systemy finansowe (podatki i różne opłaty) już dzisiaj działają cybernetycznie. W ten sposób AI będzie przejmowała kontrolę państwa nad obywatelami. Polityka państwowa stanie się zbędna i w ten sposób znikną partie polityczne. 

Potwierdzenie takich pomysłów znalazłem w artykule pana Gwiazdowskiego w Interii. Artykuł jest groźnie zatytułowany Manifest Komunistyczny Sztucznej Inteligencji, a dotyczy poglądów Sama Altmana.

Altman rozwija wizję Stalina. W Związku Radzieckim obowiązywał plan. Gosplan. Cała produkcja i dystrybucja były scentralizowane. Gosplan określał, co jest produkowane, w jakiej ilości, dla kogo. A Altman ma "model". W świecie Altmana dominującym czynnikiem produkcji staje się inteligencja. Sztuczna oczywiście. Praca ludzka jest marginalizowana. Kapitał skoncentrowany jest w kilku firmach. Jedną z nich jest firma Altmana - OpenAI.
Drugim filarem systemu stalinowskiego była kontrola tożsamości. Wprowadzono tam wewnętrzny paszport, określający kto może gdzie mieszkać, gdzie pracować. Nowy paszport a la Altman to zeskanowana tęczówka. Oczywiście skanowanie ma być "dobrowolne". Cel ma być wzniosły. Odróżnienie człowieka od robota. Srebrna kula, która skanuje twoją tęczówkę, by potwierdzić, że jesteś człowiekiem. Jak jesteś człowiekiem, otrzymasz dochód gwarantowany. Co miesiąc.
A tak się składa, że człowiek, który proponuje Wam ten "dochód podstawowy", ma już ten aparat do skanowania Waszych tęczówek. Pewnym problemem mogą być rządzący politycy. Altman proponuje im sojusz. Waszym kosztem. Rząd ma objąć akcje w jego firmach. I kilku innych firmach z sektora AI.