Dlaczego politycy nie szanują obywateli? A to dlatego, że nie traktują ich jako osoby. Politycy nie znają człowieka jako osoby. Traktują obywateli wyłącznie jako głosy wyborcze, a później jako dochody podatkowe. A przecież to osoba ludzka posiada pełnię praw obywatelskich. I to osoba zasługuje na bezwzględne poszanowanie!
3 września 2023
Dlaczego politycy nie szanują obywateli?
10 sierpnia 2023
Propaganda
Dawniej prawdy były znane i oczywiste. Ludzie nie musieli ich sobie powtarzać, żeby o nich wiedzieć i pamiętać. Ale kiedy narodziła się propaganda, czyli wykorzystywanie przekazu informacyjnego do oddziaływania na ludzi żyjących w danym społeczeństwie, sytuacja uległa zmianie. Z czymś takim mieliśmy do czynienia w czasie rewolucji protestanckiej (związane z pojawieniem się druku), coś podobnego funkcjonowała na początku rewolucji francuskiej (czasopisma i Encyklopedia), a swoje nasilenie propaganda zdobyła w czasie rewolucji nazistowskiej w Niemczech.
Wszyscy znamy tezę niemieckiego propagandzisty, że kłamstwo powtórzone sto razy staje się prawdą (dla mas społecznych). Dzisiejsze środki przekazu, czyli media, są w stanie powtarzać kłamstwa tysiące razy. A co się dzieje w tej sytuacji z prawdą? Otóż ja stawiam tezę, że prawda powtórzona sto czy tysiąc razy staje się nieprawdą, czyli kłamstwem. Okazuje się bowiem, że dla dzisiejszych ludzi prawda nie jest wcale znana i oczywista. Natomiast powtarzanie czegoś z uporem staje się podejrzane i wątpliwe, gdyż budzi obawy, że wciska się nam kit, czyli propagandę.
Z tego powodu w mediach znacznie większe lub może szybsze oddziaływanie zdobywa kłamstwo lub nieprawda niż prawdziwa informacja. Prawdę traktuje się jako przeżytek minionych czasów (jakiś średniowieczny banał). Ludzie uważają, że są wolni w głoszeniu dowolnych poglądów. Nie czują się zobligowani prawdą. Mogą twierdzić, co tylko sobie wymyślą, a swoboda myślenia jest już ważniejsza niż prawda tego, co realne.
9 sierpnia 2023
Szalony pomysł na wybory !!!
Mam szalony pomysł polityczny. Co powinni zrobić Polacy, żeby realnie dokopać politykom. Otóż połowa (1/3 do 1/2) wyborców PIS musiałaby zagłosować na Konfederację, natomiast połowa (1/3 do 1/2) wyborców Koalicji musiałaby zagłosować na Trzecią Drogę, co dałoby zwycięstwo tym partiom i ostatecznie ośmieszyło kompletnie dominatorów. Przecież zwycięskie partie nie byłyby w stanie utworzyć rządu koalicyjnego, a to skończyłoby się ponownymi wyborami. Ale politycy dostaliby niezłą lekcję na dzisiaj. Wszystko w rękach wyborców!
