Przedstawione tutaj propozycje zostały opublikowane jeszcze w sierpniu na poprzednim blogu, ale chyba warto je powtórzyć już po wyborach właśnie tutaj.
27 października 2015
Propozycja dla Mediów
Propozycja sprzed wyborów. Media
(zwłaszcza TV) zgłupiały zupełnie razem z całą tą polityką. Przecież to widać
gołym okiem, że politycy potrafią rozmawiać (o przepraszam!), chyba raczej
przemawiać tylko do innych polityków. Oczywiście sprowadza się to na ogół do
zwykłych partyjnych pyskówek. Jeżeli mediom (przede wszystkim TV) wydaje się,
że zbiorowe wystąpienia polityków (przy kawie lub bez) cokolwiek mówią
telewidzom, to znaczy, że są tak samo ograniczone jak ci politycy. To wszystko
razem prowadzi do Wielkiego Nieporozumienia. Gdyby media chciały dowiedzieć
się, jak wygląda sytuacja społeczna kraju, to zamiast polityków powinny
zaprosić kilku zwykłych ludzi z ulicy. Okazałoby się wtedy, że zwykli ludzie
lepiej znają się na tym, jak żyć i przeżyć, niż nawet najambitniejsi politycy. A
to straszenie „bele czem i wszystkiem” sprowadza się do tego, że najbardziej
zastraszeni są sami Redaktorzy w TV.
Może wreszcie po wyborach wszystko wróci do normy i media zaczną mówić ludzkim głosem.
Propozycja dla Lewicy
Lewica
musi porzucić wszelkie ideologiczne mrzonki i zabrać się do ciężkiej „pracy u
podstaw”. Takiej pozytywistycznej pracy u podstaw. Terenem tej aktywności
powinny być wspólnoty lokalne (małe miasta, gminy, powiaty), a nie działania
partii w walce o władzę, bo na to nie ma już dzisiaj szans. Lewica powinna się
zająć aktywizacją wspólnot lokalnych, czyli zacząć działać tam, gdzie powstaje
realne życie społeczne.
Trzeba
więc porzucić marzenia o odgórnym tworzeniu życia społecznego, sięgnąć zaś do
prawdziwych podstaw społeczeństwa. Trzeba porzucić wizjonerstwo nowego
człowieka i tworzenia nowych struktur politycznych, co miało zupełnie
przemienić świat polityczny.
Należy
zwrócić się ku realnemu człowiekowi i jego realnym działaniom. Konieczny jest
szacunek dla człowieka będącego obywatelem lokalnej wspólnoty. Trzeba pokazywać
ludziom zasady współdziałania i współpracy. Takie współdziałanie musi być
oparte na zasadach prawdy, sprawiedliwości i pokoju (a nie walki).
Ogromną
rolę w takim obywatelskim współdziałaniu odgrywa właściwe rozumienie ludzkiej
pracy. Lewica powinna dzisiaj pokazywać wszelkie formy dehumanizacji ludzkiej
pracy. Tutaj można się odwołać do poglądów Marksa nt. alienacji pracy i
człowieka poprzez pracę. Ale trzeba na nowo przemyśleć rolę pracy zawodowej w
życiu człowieka. Trzeba określić humanistyczne warunki pracy. Niestety do tego
potrzebna jest realistyczna antropologia, z którą lewicowi teoretycy zawsze
mieli problem. Dzisiaj nie można wciskać ludziom materialistycznego kitu.
Trzeba zmierzać w kierunku pokazania, w jaki sposób praca służy człowiekowi do
rozwoju jego osobowości, a także kiedy ulega wypaczeniu i próbuje uczynić z
niego niewolnika.
To
oczywiście będzie się wiązało z odrzuceniem liberalnej ekonomii zysku i
opowiedzeniem się za realnym gospodarowaniem. Ludzka praca powinna być
faktycznym gospodarowaniem w ramach wspólnoty lokalnej. Dlatego trzeba umieć
pokazywać, a na koniec również tworzyć, realne więzi gospodarcze, które mogą
się przyczynić do rozwoju lokalnej społeczności poprzez realizację
rzeczywistych potrzeb społecznych. Ale trzeba równocześnie porzucić złudne
tworzenie możliwości narzucane przez liberalną ekonomię. Trzeba podjąć kontakt
z ludźmi, umieć z nimi rozmawiać i dowiadywać się o ich potrzebach i
oczekiwaniach, a nie narzucać swoje ideologiczne poglądy, aby później zachęcić
ich do współdziałania. Ludzie oczekują bowiem sensownej współpracy, która
będzie im służyła teraz i na przyszłość. Ludzie są w stanie podjąć trud i wysiłek,
jeżeli dostrzegają sensowność dobrze zaplanowanych i realizowanych
przedsięwzięć.
Trzeba
się wyzbyć ideologicznych zapędów na rzecz trudnej pracy pozytywistycznej. Trzeba
przekonywać ludzi do angażowania się w sensowne przedsięwzięcia zarówno na polu
potrzeb materialnych, jak i kulturalnych. Ponieważ rozwój wspólnot lokalnych
(miast i powiatów) powinien iść w stronę całościowego rozwoju uczestniczących w
nim obywateli. Stąd należy wzmocnić dbałość o edukację i rozwój kulturalny w
małych wspólnotach lokalnych.
Jeżeli
dzisiaj Lewica będzie się upierała przy działaniach centralistycznych (jako
partia, która chce działać na szczytach władzy), to można przewidywać, że
upadnie już zupełnie, gdyż nie dysponuje wobec obywateli żadną dynamiczną
propozycją. Cała lewicowa ideologia dawno się zużyła, dlatego należy sięgać do
działalności oddolnej.
Propozycja dla Prawicy
Prawica
powinna bronić tradycyjnych wartości społecznych. Przede wszystkim musi się
skupić na fundamentalnej roli rodziny jako podstawy życia społecznego. Trzeba
pokazać rodzinę jako wspólnotę osobową. Wspólnota rodzinna przyjmuje na świat
nowe osoby, czyli dzieci, dba o ich wzrost, rozwój i wychowanie. Prawica musi
koniecznie zatroszczyć się o rodzinę, gdyż to w rodzinie dokonuje się
wychowanie moralne człowieka.
Żadne
instytucje społeczne nie są w stanie przeprowadzić wychowania moralnego
człowieka, ponieważ moralność jest efektem aktywności osobowej podmiotowości
człowieka. Dlatego ani szkoła, ani żadne Domy Dziecka nie wychowają młodego
człowieka. Szkoła może pełnić jedynie rolę edukacyjną (przekazywania wiedzy). Z
tego powodu Prawica musi zadbać o personalistyczną antropologię człowieka,
skoro tylko pojmowanie człowieka jako osoby gwarantuje właściwe rozumienie
rodziny jako wspólnoty osobowej. A to z kolei pozwala na nowo przemyśleć cele i
zadania społeczne.
Musimy
sobie zdawać sprawę, że życie społeczne nie dzieje się jedynie w instytucjach
publicznych (państwowych lub pozarządowych). Instytucje powinny pełnić jedynie
rolę pomocniczą i służebną wspierając działalność obywateli. Życie społeczne
realizuje się i rozwija we wspólnotach osobowych. Mamy różne poziomy takich
wspólnot – od wspólnot rodzinnych poprzez wspólnoty lokalne aż po wspólnotę lub
wspólnoty narodowe.
Życie
społeczne wyrasta więc na gruncie wspólnotowym, dlatego Prawica powinna
organizować życie społeczne w formie państwowości opierając się na wspólnocie
lub wspólnotach narodowych, jeśli takie w danym kraju istnieją. U nas w Europie
mamy raczej do czynienia z państwami narodowymi. Złudzeniem jest tworzenie
społeczeństwa internacjonalistycznego albo multi-kulturowego, gdyż to prowadzi
do zwykłego relatywizmu bez trwałych punktów odniesienia. Kultura rozwija się
bowiem i dzieje na zasadzie swobodnego myślenia. Jeżeli więc kultura nie będzie
miała trwałych personalistycznych zasad (prawdy, dobra i piękna), to stanie się
tylko dowolnością przejawów ludzkiej natury (konsumpcjonizmem, seksualizmem,
pracoholizmem). Przecież dzisiaj młodzi ludzie znają już seks, ale nie znają
jeszcze życia i nie mają odpowiedzialności za życie swoje i innych.
Należy
więc z rodziny uczynić ostoję i ochronę moralności, a nie podważać wychowawczą
rolę rodziców. Trzeba pokazać, że rodzina chroni rozwój osobowy człowieka, a
nie żadne instytucje. Trzeba także zdawać sobie sprawę, że instytucje nie
potrafią „produkować” lub kreować osobowości społecznych. One mogą jedynie
wykorzystywać różne osoby i ich osobowości dla realizacji własnych celów. Ale
ludzie powinni mieć świadomość takiego wykorzystywania swojej osoby. Dzisiaj
media próbują kreować różnych celebrytów, ale tutaj chodzi jedynie o
kształtowanie wizerunku medialnego, a nie osobowości. Czy ktoś jest w stanie
pokazać jakiegoś celebrytę z osobowością? Niestety ludzi z wyraźną osobowością
można dziś spotkać na marginesie lub na kompletnym odludziu.
Prawica
musi postawić na ludzi z osobowością. Każdy człowiek ma szanse zadbać o swój
rozwój osobowy, i dopiero później powinien podejmować zadania społeczne i
zawodowe. Wówczas będzie mógł się sprzeciwić takim działaniom, które stałyby w
sprzeczności z jego osobowością. Nie wolno wychowywać tylko posłusznych
wykonawców pomysłów władzy, bo ostatecznie prowadzi do totalitaryzmu.
Dlatego
Prawica musi propagować szacunek dla osoby człowieka i dla rodziny jako
wspólnoty osobowej. Takie poszanowanie ma ogromne znaczenie dla właściwego
rozwoju społecznego. Takie poszanowanie powinno się wyrażać w różnych aktach
prawnych od Deklaracji Praw Człowieka poczynając, poprzez Konstytucje różnych
państw, a na ustawach regulujących współżycie społeczne kończąc. Jeżeli osobę i
rodzinę wydamy na pastwę liberalizmu, to w szybkim tempie doprowadzimy do
poważnego kryzysu społecznego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)