16 października 2024

Cyber-uzależnienie (nowy feudalizm)

Poznanie jest niezbędne człowiekowi do życia. Jest mu potrzebne do zrozumienia siebie i odkrycia celu swojego życia. Poznanie zawsze było związane ze zdobywaniem potrzebnych informacji. Człowiek szukał informacji w realnym świecie albo w świecie kultury.

Dawniej człowiek sam musiał szukać informacji. Musiał podjąć wysiłek poznawczy. Odwiedzał muzea i galerie, przesiadywał w bibliotekach, zwiedzał starożytne zabytki, żeby poznać, jak żyli kiedyś ludzie. Dzisiaj człowiek otwiera komputer albo włącza telefon, a informacja odszukuje go sama. Ale nie wiadomo, czy ta atakująca informacja jest chciana i potrzebna. Okazuje się, że internet lepiej wie, czego potrzebuje i poszukuje odbiorca. Można zapytać, czy podawana odbiorcy informacja jest jeszcze nadal informacją, czy staje się już propagandą lub reklamą. 

Człowiek popada z tego powodu w zależność. Można powiedzieć, że podlega infofeudalizmowi. Poszukując dostępu do informacji wchodzi na obcy teren zarządzany przez cyber-feudała (Big Tech) i w gruncie rzeczy uzależnia się od jego decyzji. A z czasem ulega tej zależności w sposób całkowity, cokolwiek będzie chciał robić. 

Dawniej zdobywanie informacji było oparte na zaangażowaniu i trudzie (czyli pracy) pojedynczego człowieka. Dzisiaj informacje atakują człowieka ze wszystkich stron (cyber mediów) bez jego wysiłku i zaangażowania, ponieważ dostarczanie informacji zostało zmonetaryzowane jako produkt marketingowy. Takie bombardowanie informacjami wpływa bezpośrednio na działanie naszej świadomości. Okazuje się, że zaczynamy wówczas myśleć cudzymi myślami i wypowiedziami. 

Dyskusja o książce Varoufakisa

Odbyła się ciekawa dyskusja na temat książki Varoufakisa Technofeudalizm. Podkreślano przede wszystkim ekspansję Big Tech-ów, wskazując, że dążą one do jak największej kontroli przy przepływie informacji. Te wielkie Info Tech-y zdobyły kontrolę nad przepływem informacji. Stały się w życiu człowieka (niemal każdego człowieka) super pośrednikiem w załatwianiu wszelkich spraw. Jak powiedział Musk, chcą być aplikacją do wszystkiego, czyli pośrednikiem we wszystkich ludzkich poczynaniach, we wszelkiej wymianie informacji. 

Chodzi więc o zdobycie totalnej kontroli nad tym, gdzie i jak powstaje i przepływa ludzkie doświadczenie (właściwie myślenie). To ostatecznie może prowadzić do kontrolowania i sterowania naszym myśleniem, co zauważył w swoim komentarzu pan Orzeł. Ale trzeba wiedzieć, że coś takiego jest planem Wielkiego Demona, który jest panem i władcą wszelkiego myślenia i który nauczył myślenia samego człowieka. Wydaje się, że jest to jedyny sposób, żeby zapanować nad człowiekiem i zmusić go do całkowitego posłuszeństwa. 

Pokażemy ci, jak wspaniałe jest myślenie. Pokażemy ci, jak masz myśleć i wtedy będziesz w pełni sobą i będziesz wreszcie szczęśliwy (w swoim myśleniu a nie w swoim działaniu). Po co masz nad wszystkim się głowić, my pomyślimy o tym za ciebie. Jesteśmy doskonałą aplikacją dla lub do twojego życia, bo my stoimy między tobą, między twoim myśleniem a twoim przeżywaniem działania. To naprawdę jest demoniczna procedura.

15 października 2024

Rozwój czy antyrozwój (degrowth)

Do niedawna rozwój i wzrost gospodarczy zapewniał kapitalizm. Dotyczyło to kapitalizmu produkcyjnego w XX wieku. Oczywiście był z tym związany jeden poważny problem w postaci dwóch wojen światowych. Ale to nie zahamowało rozwoju kapitalizmu. Od strony państwowej wspierał go system demokracji liberalnej pozwalającej ludziom działać swobodnie w sferze gospodarczej. 

Ale w nowym wieku zaczęto podejrzewać, że możliwości kapitalizmu i liberalnej demokracji się wyczerpały. Dlaczego tak się stało? Otóż dominację przejął kapitał spekulacyjny tworzony w oparciu o technologie informacyjne. Jest to kapitał pochodzący z handlu informacjami. Udostępniając ludziom wirtualny świat internetu wykorzystano przepływ informacji do celów handlowo-reklamowych, które stwarzały nieograniczone zyski. Dzięki temu rewolucja informatyczna pokonała i zostawiła w tyle kapitalizm produkcyjny. Nowy kapitalizm informacyjny nie inwestuje swoich pieniędzy w rozwój produkcji lecz zajął się finansowaniem własnych lub obcych pomysłów ideologicznych. Wszystko to razem stało się groźne dla liberalnej demokracji, ponieważ zaczęło wypaczać pracowitość i zadowolenie obywateli. Stąd mamy mowę o kryzysie demokracji. Liberalna demokracja przestała być gwarantem dobrobytu społecznego. Demokracja funkcjonowała poprawnie dopóki ludzie kierowali się zasadami moralnymi. Dziś podważono i odrzucono wszelkie zasady życia społecznego. 

Dlatego lewicowi krytycy negują wiarygodność rozwoju kapitalizmu. Coraz silnie jest eksponowana koncepcja degrowth, czyli rezygnacji ze wzrostu gospodarczego. Uważa się, że aby dalej żyć, ludzie powinni zrezygnować ze wzrostu. Różni szaleni aktywiści głoszą ideologiczne hasła typu - koniec wzrostu albo śmierć. Twierdzi się, że na skończonej planecie nie jest możliwy nieskończony wzrost albo że świat nieskończonych możliwości rozwoju właśnie się kończy. Jeśli postęp gospodarczy przyspiesza, to ziemia się wyjaławia i umiera. Taka koncepcja antyrozwojowa zaczyna obowiązywać jako kierunek myślenia o przyszłości. Ale jest to myślenie ideologiczne bez podstaw teoretycznych. Jest to raczej jakaś strategia polityczna niż opracowanie problemu. Widzieliśmy to najlepiej na przykładzie histerycznych wystąpień pani Grety T. 

Ale mamy również poglądy przeciwstawne. Są naukowcy, którzy twierdzą, że gdyby wzrost gospodarczy opierał się tylko na skończonych zasobach materialnych, wtedy nasze dni byłyby policzone. Jednak ten wzrost polega również na nowych metodach technologicznych wykorzystywania tych zasobów. To obecny postęp technologiczny pozwala utrzymać wzrost i rozwój gospodarczy. Jest oczywiście potrzebny wysiłek intelektualny, czyli będą się liczyć także zasoby intelektualne. Uważa się, że niewyczerpalny wszechświat pomysłów człowieka pozwoli nam przezwyciężyć skończoność materialną planety. (Zob.#WWR 192)

Ciekawy dodatek do tych rozważań znajdziemy w podcaście pana Orła (Przeg. tyg.). Stwierdza on, że Zachód - przede wszystkim UE - stawia na odprzemysłowienie, co oznacza, że brudny przemysł należy wysłać do innych krajów Azji i Ameryki. A my zajmiemy się usługami na wysokim poziomie związanymi z AI. Na tej podstawie Chiny stały się fabryką świata i dalej rozwijają się w przemysłowej konkurencji. Już dziś Chiny są bardziej konkurencyjne niż UE i osiągają znaczną marżę finansową. UE nie jest w stanie wyzwolić motorów konkurencyjności, przedsiębiorczości, innowacyjności, bo to wymagałoby zmiany systemu politycznego (równoważnej współpracy państw). Dlatego Chińczycy wygrają z Europą.

13 października 2024

Jeszcze o AI

Zaremba wyróżnił pięć poziomów AI, które działają na podobieństwo człowieka. 1) Pierwszym jest tzw. test Turinga. Jest to ten poziom, gdy możemy swobodnie rozmawiać z modelem językowym komputera. Chat GPT przeszedł ten test właściwie już w praktycznym działaniu. Komputer odpowiada wtedy od razu i nie wiemy, czy rozmawiamy z maszyną czy z człowiekiem. 2) Drugi poziom dotyczy modeli, które rozwiązują dane problemy z różnych dziedzin. Taki działanie wymaga już określonego czasu około 10 minut. Można to porównać do rozumowania człowieka w różnych sprawach. 3) Trzeci poziom obejmuje modele AI określane mianem agendy lub agentów. Ich działania obejmują już zadania w świecie wymagające długiego czasu. Padło stwierdzenie o aktach w świecie (ale chodzi chyba o świat wirtualny internetowy), bo przykładem było budowanie strony internetowej. 4) Czwarty poziom dotyczy modelu - naukowca, który ogarnia poważne problemy naukowe i jest zdolny patrzeć na to z różnych perspektyw. Bada więc rozważanie problemu i jego podstawowe założenia. Tutaj AI wykryła, że u Einsteina założeniem jest liniowa teoria czasu. 5) Piątym poziomem byłaby zdolność organizacji całego złożonego procesu działania (np. danej firmy czy przedsiębiorstwa), czyli analizowania, planowania, podejmowania decyzji i wdrażania tego w realu. Specjalista stwierdził, że to może się dokonać już za 10 lat. Ostatecznym wnioskiem okazała się teza, że AI jest całą klasą technologii, a nie jakimś jednym określonym osiągnięciem technologicznym.