26 grudnia 2022

Wartości są efektem ludzkiego myślenia

Wartości są efektem ludzkiego myślenia. Jest to efekt myślenia własnego albo myślenia naszych przodków zapisany w tradycji kulturowej (w przekazie kulturowym). Musimy jednak pamiętać, że myślenie nie jest poznaniem realności. Poznanie tego, co realne nie jest w żaden sposób wartościujące. Poznanie odkrywa bowiem właściwości zewnętrzne oraz wewnętrzne własności i zasady bytowe. Można przyjąć, że poznanie odkrywa doskonałość każdej pojedynczej realności (tego, co realne). Natomiast nasze myślenie ma zdolność zestawiania i porównywania efektów poznania (przedkładania jednego nad drugie). Myślenie porównuje więc właściwości i własności różnych rzeczy i wysuwa na tej podstawie własne wnioski (dzisiaj powiemy, że je narzuca). Patrząc na to od strony praktycznej powiemy, że myślenie podpowiada nam, które rzeczy możemy wykorzystywać w swoim życiu i działaniu. Myślenie ocenia bowiem nasze potrzeby i poszukuje odpowiednich środków do ich zaspokojenia. Na przykład poznanie znajduje glinę, sprawdza jej właściwości, lecz już dalej myślenie kombinuje, co możemy z tego zrobić, gdy wyschnie lub gdy ją wypalić.

Z tego wynika, że przy ocenie wartości użytkowej danej rzeczy myślenie powinno zawsze współpracować ściśle z realistycznym poznaniem. Tak się działo przez całe wieki, kiedy człowiek tworzył i rozwijał dorobek cywilizacyjny, żeby ułatwić sobie codzienne życie. Gdy jednak w filozofii nastąpił moment fascynacji myśleniem i postawieniem myślenia ponad poznaniem jako jego warunku lub zasady (od Kartezjusza), wtedy cała zależność myślenia od poznania została zerwana i porzucona. W kulturze humanistycznej zaczęło dominować myślenie, aby po dzień dzisiejszy zdominować ją zupełnie. Dlatego dzisiaj to myślenie tworzy ludzkie potrzeby, a nie odwrotnie, gdy myślenie zaspokajało rzeczywiste potrzeby człowieka. Myślenie tworzy więc "nową rzeczywistość", czyli stworzyło świat wirtualny, jakąś nową cyber-przestrzeń, która oferuje człowiekowi nierealne możliwości działania i nic więcej. Stąd w ostatnich latach myślenie zaczęło narzucać ludziom dowolne wartości związane ostatecznie z zyskiem finansowym, a nie ze służeniem potrzebom człowieka. Myślenie powinno bowiem pełnić rolę służebną a nie dominującą, czyli władczą.

Możemy powiedzieć, że myślenie zawładnęło dzisiaj całkowicie działaniem człowieka. Przestał on poznawać rzeczywistość. Realistyczne poznanie przestało się liczyć i dlatego każdy może i chce się pochwalić swoim myśleniem. Niestety to prowadzi jedynie do kompletnego chaosu poznawczego, ale kogo to obchodzi. Dziś realne poznanie człowieka (jego własności prawdy, dobra i piękna) zostało unieważnione i odrzucone (cancel culture), a na to miejsce wciska się nam bezsensowne myślenie o transhumanizmie. Myślenie pędzi przed siebie bez sensu, nie bacząc na to, że jest to skok w przepaść realności.

14 grudnia 2022

Jeszcze w kwestii narodu

Jak człowiek jest osobą uduchowioną i wcieloną, tak samo wygląda sprawa narodu powołanego jako wspólnota rodzin (czyli jako wspólnota osobowa). Człowiek jest osobą wcieloną i uduchowioną. Dlatego do rozwoju życia osobowego potrzebuje i zawiązuje wspólnotę osobową, czyli rodzinę. To właśnie w rodzinie człowiek (kobieta  i mężczyzna) realizuje swoją osobową i realną podmiotowość. W sferze cielesnej musi zadbać o swoje zdrowie i wyćwiczyć odpowiednio własne ciało. Natomiast w sferze duchowej człowiek rozwija swoje działanie moralne i religijne. Duchowość jest również polem komunikacji międzyludzkiej i podstawą twórczości kulturalnej. Prawdziwa kultura jest więc wyrazem aktywności osoby ludzkiej. A przez to realizuje wartości prawdy, dobra i piękna, ponieważ te wartości kulturowe są faktycznym wyrazem osobowych własności podmiotu egzystencjalnego (osobowej podmiotowości istnienia).

Z kolei rodzina jest wspólnotą osobową, która służy rozwojowi działalności moralnej i religijnej człowieka jako kobiety i mężczyzny. We wspólnocie rodzinnej aktywność męża i żony nabiera już charakteru społecznego (realizacji wspólnych celów i wspólnego dobra). Albowiem w środowisku społecznym rodziny sąsiadują ze sobą i współdziałają w ramach pomocy dobrosąsiedzkiej. W ten sposób powstaje lokalna wspólnota rodzin (wieś, miasto, osiedle). A już dalej z takiej współpracy wspólnot lokalnych i regionalnych powstaje najszersza wspólnota osobowa -- czyli naród. 

Naród jest bowiem wspólnotą wspólnot rodzinnych (całych rodów) powiązanych wspólną historią i tradycją (wspólnym działaniem, myśleniem i przeżywaniem). Stąd też naród jako wspólnota wspólnot osobowych niesie ze sobą wyraz i charakter aktywności osobowej. Można to określić mianem wymogów i potrzeb narodowych. Dlatego należy stwierdzić, że naród potrzebuje własnego uduchowienia, czyli aktywności kulturotwórczej, opartej na jedności języka i historii dokonań społecznych. Naród potrzebuje również wcielenia, czyli aktywności politycznej będącej działalnością państwowotwórczą. Na tym polu każdy naród tworzy sobie instytucjonalną cielesność, czyli organizację prawno-polityczną. Instytucje polityczne i społeczne tworzą więc żywą tkankę materialnej realności narodu, która zarazem ucieleśnia ducha narodu.

Tak więc to naród tworzy swoją państwowość (w postaci zasad prawnych i instytucji publicznych), a nie odwrotnie. Państwo nie potrafi stworzyć wspólnoty narodowej, ponieważ państwo (jako twór instytucjonalny) nie posiada takiej mocy czy zdolności, żeby powołać wspólnotę o charakterze osobowym. Państwo ze swej strony (jako władza państwowa) będzie wytwarzało system prawny i instytucjonalny, który powinien strzec i zapewnić rozwój duchowy i materialny narodu. Państwo powinno przede wszystkim dbać o kulturę narodową oraz o wypracowywanie dobrobytu materialnego narodu.