Jestem człowiekiem kultury, ale człowiekiem tej starej kultury, którą tworzyli dawni mądrzy ludzie. Dziś proponuje się nam nową kulturę, która jest jedynie kulturą na niby albo wprost antykulturą, gdyż wyrasta z wolności myślenia, czyli z niczego, bo możliwości myślenia do niczego nie prowadzą, czyli kończą się na nicości. Myślenie tworzy nieokreślone możliwości, ale to jest tylko pływanie po przestworzach nicości. Człowiek nie jest w stanie niczego stworzyć, a już na pewno nie dzięki myśleniu. Dlatego stara kultura miała odtwarzać piękno realności. W ten sposób dotykała prawdziwego piękna, stając się objawieniem piękna. Nowa kultura pokazuje natomiast brzydotę. Nie wiem po co.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz