Podsumowanie
Wspólnota działania rozwija się na trzech różnych poziomach (albo w trzech różnych kierunkach). Mamy bowiem trzy różne działania przypisane do trzech różnych władz duszy. Mamy więc działanie słowa prawdy. Mamy działanie czynu dobra. I mamy wreszcie działanie przeżycia piękna. Każde z tych działań lub aktywności tworzy i wyznacza osobną wspólnotę. Działanie i aktywność słowa prawdy wyznacza wspólnotę dialogu (rozmowy). Działanie i aktywność czynu dobra tworzy wspólnotę moralną. Natomiast aktywność przeżycia piękna pozwala stworzyć wspólnotę życia.
Wspólnotę dialogu tworzy ludzka mowa jako zdolność przyjmowania i przekazywania sobie prawdy i sensu realności. Wspólnota ta powstaje wówczas, gdy człowiek rozmawia z innymi ludźmi. W tej rozmowie musimy posłużyć się słowem prawdy. Bez słowa prawdy rozmowa traci sens, przestaje być wzajemną komunikacją. Słowo prawdy niesie ze sobą sens realności, czyli sens istnienia (przede wszystkim ludzkiego istnienia). W rozmowie musimy wymieniać się słowem prawdy. Musimy wypowiadać słowa prawdy, czyli musimy mówić prawdę i przekazywać ją innym. W ten sposób przekazujemy sobie osobowy sens istnienia (sens ludzkiej egzystencji). Dlatego ludzie łączą się dzięki rozmowie przekazując sobie prawdę i sens istnienia. Dzięki temu mogą poznawać prawdę, mogą ją przyjmować i akceptować, mogą wreszcie przekazywać dalej. Właśnie w ten sposób rodzi się wiara. Ludzie wierzą i umacniają swoją wiarę. Wiara rodzi się ze słowa prawdy. Tak rozwija się ludzka religijność.
Początkiem wspólnoty dialogu jest wypowiadane słowo prawdy.
Wypowiadając słowo prawdy dzielimy się wtedy sensem realności. Udzielamy sobie
prawdę. Obdarzamy się wzajemnie prawdą jako sensem istnienia. Ta prawda otwiera
nasz umysł (rozum). Słowo prawdy przekazywane z ust do ust łączy nas siłą
prawdy. Słowo prawdy łączy nasze umysły w kręgu prawdy, która może wtedy
swobodnie przepływać pomiędzy naszymi umysłami. To właśnie ten krąg prawdy
tworzy wspólnotę dialogu (rozmowy). Możemy powiedzieć, że wspólnotę dialogu
stanowi przepływ prawdy i wiary. Tradycyjnie mówi się o wspólnocie mowy
ojczystej, co właśnie ma wyrażać początki komunikacji i przekazu prawdy i wiary. Ale to nie język jest najważniejszy,
lecz przekaz prawdy i wiary. To przekazywane słowo rozsiewa w naszych umysłach
prawdę i wiarę.
Kolejnym wymiarem wspólnoty działania jest wspólnota moralna. Wspólnotę moralną tworzy działanie czynu dobra. Inaczej mówiąc wspólnotę moralną tworzą po prostu czyny moralne. Wspólnotę moralną wyznaczają moralne działania ludzi, czyli ludzka moralność. Wspólnota moralna stanowi krąg moralny albo krąg moralności. Moralne działanie niesie ze sobą moc dobra (prawość). Dlatego sprawia, że człowiek staje się dobry lub lepszy. Staje się bardziej prawy. Moralne działanie dysponuje realną mocą sprawczą, dlatego potrafi odmienić człowieka. Nic nie jest w stanie zmienić człowieka, jak tylko sam Bóg i moralność oparta na łasce Bożej.
Ludzie łączą się dzięki moralnemu działaniu przekazując sobie moc osobowego dobra (prawość). Dzięki temu stają się lepsi, czyli stają się bardziej prawi. Czyn moralny skutkuje prawością (sprawiedliwością) zawartą w naszej woli. Z tego powodu człowiek staje się sprawiedliwy. Zaczyna szanować drugiego człowieka i oddaje mu to, co się jemu należy. Ponadto czyn dobra stanowi samą afirmację dobra. W działaniu moralnym jako czynie dobra afirmujemy osobowe dobro człowieka i tym samym traktujemy go jako cel naszego działania. W ten sposób rodzi się miłość i szacunek. Moralne działanie staje się jednocześnie wyrazem miłości. Jeśli kocham człowieka (bliźniego), to postępuję wobec niego moralnie, a skoro postępuję moralnie, to mogę bardziej kochać tę osobę.
Początkiem wspólnoty moralnej jest dokonany czyn dobra skierowany do drugiego człowieka (do bliźniego). Tym początkiem jest bowiem afirmacja jako bezwzględne chcenie osobowego dobra. Spełniając moralne czyny obdarzamy się mocą dobra, która stanowi prawość woli. Ta prawość uaktywnia naszą wolę i zwraca ją do każdego osobowego dobra. Wola ożywiona prawością (czyli mocą dobra) pragnie realnego dobra, a nie tylko tego, co proponuje jej rozum (czyli tego, co wydaje się nam dobre). Wtedy dopiero celem dla naszego działania staje się drugi człowiek w swej realności. Dodajmy, że tym celem staje się sama godność człowieka. Możemy więc na koniec powiedzieć, że spełnione działanie moralne łączy nas w kręgu osobowego dobra. Jest to zarazem krąg miłości. Dlatego wspólnotę moralną możemy nazwać wspólnotą miłości, czyli wspólnotą wzajemnej afirmacji. W tej wspólnocie najważniejsze jest dobro, które oddziałuje na naszą wolę, porywa ją do czynu tak, że zaczyna ona pragnąć dobra w sposób bezwzględny i wtedy już dąży do dobra drugiego człowieka. Pragnąć czyjegoś dobra to znaczy złączyć się z nim całkowicie (por. „do końca ich umiłował” - ***). Wspólnota moralna jest wspólnotą miłości, gdyż jest oparta na czynie dobra (na czynieniu dobra). Czynem dobra jest miłość.
Trzecim wymiarem wspólnoty działania jest wspólnota życia. Wspólnotę życia tworzy aktywne przeżywanie piękna, czyli upodobanie piękna. Upodobanie piękna owocuje w naszej zmysłowości przeżyciem podniecenia, które jest źródłem naszych uczuć. Uczucie podniecenia niesie ze sobą żywotność piękna. Niesie ze sobą również aktywność życia, które jest cielesnym obrazem osobowego piękna. Życie ludzkie stanowi bowiem obraz piękna zawarty w naszej cielesności (zmysłowości). Dzięki podnieceniu ludzie łączą się ze sobą we wspólnocie życia. Następuje wtedy cielesne połączenie, które polega na przekazaniu sobie życia w momencie najwyższego podniecenia (orgazmu). Kobieta i mężczyzna łączą się we wspólnocie obdarzając się nawzajem swoim życiem. Wtedy następuje poczęcie i stają się oni rodzicami. Narodziło się nowe życie, co wywołuje radość i nadzieję.
Początkiem wspólnoty życia jest więc podniecenie jako przeżycie piękna. Upodobanie, czyli przeżycie piękna, wyraża się poprzez podniecenie i radość. Podniecenie rozpala nasze uczucia. Obdarowujemy się wówczas żarem i płomieniem uczuć. Obejmujemy naszymi uczuciami piękno drugiej osoby. Otaczamy uczuciami jej życie. Troszczymy się o jej zdrowie i życie. Otaczamy uczuciami całą osobę. Cieszymy się i radujemy jej osobowym pięknem.
W ten sposób powstaje wspólnota nadziei. Wspólnota nadziei pojawia się wtedy, gdy przeżywamy osobowe piękno i radujemy się wzajemnie zdrowiem i życiem drugiego człowieka (bliźniego). Wspólnota nadziei jest więc wspólnotą życia. To nadzieja utrwala w nas radość życia. Dzięki nadziei cieszymy się nowym życiem (nowo-poczętym życiem).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz