Współdziałanie społeczne
Państwo ma za zadanie
umożliwiać aktywność obywatelską, ponieważ to obywatele pracują na trwałość i
siłę państwa. Jednak obywatele działają w różnych kierunkach, dlatego państwo
jako struktura organizacyjna społeczeństwa lub narodu powinno koordynować współdziałanie dla osiągnięcia wspólnych
celów. Władza państwowa musi stwarzać warunki dla prawidłowego
współdziałania ogółu obywateli. Przede wszystkim trzeba stworzyć warunki
prawne, które umożliwiałyby swobodne współdziałanie. W tym zakresie nie może
być niepotrzebnych ograniczeń, które przeszkadzałyby w łączeniu się i
organizowaniu dla społecznego współdziałania i współpracy. Należy poszukiwać
takich rozwiązań organizacyjnych, które umożliwiałyby wykorzystanie aktywności
niemal wszystkich działań obywatelskich. Wykluczanie pewnych działań
ideologicznych lub wprost zbrodniczych musi posiadać usprawiedliwienie prawne i
moralne. Ponadto należy wdrażać młodych ludzi do podejmowania wspólnych działań
i realizowania określanych wspólnie celów. Działalność obywatelska wymaga
praktycznego przygotowania do rozwiązywania trudności i konfliktów, a nie
tworzenia nieufności i wrogości wobec otoczenia, czyli innych ludzi niekiedy
całkiem odmiennych.
Zgadzam się z prof.
Korab-Karpowiczem, że współdziałanie stanowi jedną z głównych zasad tworzenia
życia społeczno-politycznego. Narzucanie podziałów oraz wzajemnej wrogości w
społeczeństwie nie służy rozwojowi społecznemu. Rozwój polega zawsze na
umiejętności współdziałania i dzięki temu powstaje ogólny dobrobyt (czyli
tworzenie dodatkowych wartości różnych dóbr). Na przykład zużywanie dóbr
naturalnych może być usprawiedliwione jedynie tworzeniem dzięki temu nowych
wartościowych i użytecznych rzeczy (wtedy, gdy używamy drewno lub kamienie do
budowy domu mieszkalnego).
Społeczny rozwój i dobrobyt
zależą od umiejętności sprawnego współdziałania obywateli we wszystkich
dziedzinach. Na ogół warunki prawne takiego współdziałania są jasno określone.
Wszystko zależy jednak od chęci i umiejętności współpracy poszczególnych ludzi.
Czego potrzebuje konkretny człowiek do sprawnego współdziałania?
1.Najpierw człowiek musi mieć
świadomość, że w pojedynkę nie jest w stanie osiągnąć zbyt wiele. Musi
zrozumieć, a więc przyjąć i uznać, że rozwój polega przede wszystkim na
poszerzaniu działalności dzięki sprawnemu współdziałaniu. Dlatego
współdziałanie staje się podstawą życia społecznego. Najlepiej jest to widoczne
już na poziomie wspólnoty rodzinnej, gdzie współdziałanie jest konieczne i
niezbędne. Jeśli rodzice nie potrafią ze sobą współdziałać, to taka wspólnota
się rozpadnie.
2.Człowiek musi mieć swobodę i
możliwość dobierania sobie odpowiednich współpracowników. Współpraca musi się
dokonywać w sposób praktyczny – roztropnie i sprawiedliwie. Współpraca powinna
być chętna i dobrowolna. Człowiek przymuszony do współpracy nie będzie
efektywny. Otóż we współdziałaniu liczy się przede wszystkim efektywność i
skuteczność. Efektywność powinna być związana
z określeniem jakiegoś wspólnego celu. Taki cel musi być jasny i uchwytny
dla wszystkich uczestników współpracy, ponieważ wszystkie wykonywane działania muszą być podporządkowane
odpowiedniemu celowi.
3.Musimy mieć świadomość, że
dzięki skutecznej współpracy osiągniemy dużo więcej. Współpraca i
współdziałanie są podstawą rozwoju w wielu dziedzinach. Cała sfera ekonomiczna
(gospodarcza) rozwija się na zasadzie współpracy. Bez takiego społecznego
współdziałania nie byłoby żadnego rozwoju cywilizacyjnego. Wszystkie
historyczne budowle różnych cywilizacji mogły powstać jedynie przy współpracy
całych społeczności. Oczywiście pojawią się zarzuty, że takie działania były
wymuszone przez władzę zwierzchnią lub religijną. Gdy się jednak zastanowimy
głębiej, wtedy okaże się, że zorganizowanie takiej szerokiej współpracy
wymagało zaangażowania wszystkich uczestników. Bez takiego zaangażowania nie
udałoby się zrealizować tych przedsięwzięć w sposób tak perfekcyjny.
4.Widzimy już, że współpraca i
współdziałanie wymaga znakomitej organizacji. Organizacja współdziałania była
zawsze najważniejszym wyzwaniem cywilizacyjnym. Od początków historii
najważniejsza byłą organizacja działań wojskowych. Bitwy wygrywały wojska
najlepiej zorganizowane, a niekoniecznie najliczniejsze. To najlepiej pokazuje
znaczenie organizacji wspólnych działań i dokonań.
W ramach zastrzeżeń można
dodać, że perfekcyjna organizacja niweluje jednak indywidualną inicjatywę,
dlatego w wojsku cała inicjatywa została przeniesiona na dowódcę, czyli wodza
kierującego armią. Znamy jedynie wielkich wodzów, którzy zapisali się w
historii swoimi zwycięstwami. To pokazuje nam, że organizacja współpracy musi
mieć swojego przywódcę i lidera, który ma czuwać nad przebiegiem współdziałania
różnych jednostek. Taka właśnie jest rola przywódców politycznych. Przywódcy
polityczni powinni umieć organizować
współdziałanie obywateli wokół realizacji wspólnych celów.
5. Kto ma określać wspólne
cele społeczne? Przeżywaliśmy w tym zakresie różne propozycje ideologiczne,
które kończyły się na ogół społeczną katastrofą. Patrząc na to bardziej
realistycznie przedstawia się takie cele jak powszechny dobrobyt albo
nieustanny rozwój społeczny. Lecz takie ogólne propozycje wydają się zbyt
ogólnikowe i dlatego nie przemawiają do przeciętnego obywatela.
Toteż należy postawić pytanie,
czy można pogodzić lub połączyć cele ogólno-społeczne z różnymi celami
indywidualnymi? Być może cele indywidualne mogą i powinny wpisywać się w ogólny
kierunek rozwoju społecznego. Chyba rolą władzy państwowej jest taka
organizacja współdziałania obywateli, żeby takie cele jak konkretne osiągnięcia
ludzi układały się w drabinę prowadzącą do najwyższego celu społecznego.
Przecież to pojedyncze działania obywateli powiązane we współpracy prowadzą do
osiągnięcia powszechnego dobra, czyli dobrobytu lub dobrego życia.
6.Jeżeli osobiste cele
poszczególnych obywateli są zakorzenione głęboko w osobowej podmiotowości
człowieka, to wówczas dużo łatwiej można je wpisać i wdrożyć do społecznego
współdziałania. Jeżeli natomiast cele osobiste mają postać indywidualnych
pomysłów, to wtedy będą stały w sprzeczności z innymi indywidualnymi (albo
nawet egoistycznymi) pomysłami obywateli. Dlatego cele życiowe poszczególnych
ludzi, ale również cele społeczne muszą być efektem zrozumienia osobowej
podmiotowości człowieka. Trzeba po prostu mieć świadomość tego, kim jest
człowiek. Taką świadomość powinni mieć zarówno poszczególni obywatele jak i
przywódcy polityczni. Świadomość, kim
jest człowiek, muszą mieć przede wszystkim przywódcy polityczni. Tego
wymagał już Platon.
7. To oznacza, że dla
współdziałania oraz dla życia społecznego
konieczna jest wiedza filozoficzna. Filozofia – prawdziwa filozofia – jest
umiłowaniem mądrości. Zawsze była to mądrość dotycząca człowieka oraz mądrość
dotycząca życia społecznego, dawniej mówiono – politycznego. Grecy nie
wyobrażali sobie działalności politycznej, właściwie państwowej, bez
filozoficznej mądrości.
Kiedy jednak filozofia
zamieniła rozumienie rzeczywistości na myślenie o sobie (od Kartezjusza), wtedy
zmieniła się działalność człowieka, także działalność polityczna. Znikła
potrzeba rozumienia człowieka na rzecz dowolnych pomysłów dotyczących człowieka
i jego życia. Zaczęto propagować różne wymyślone koncepcje człowieka
(egoistyczna natura ludzka albo dobry dzikus), co wpływało oczywiście na wizje
polityczne, a ostatecznie również na pojmowanie celów społecznych.
Tak zrodziła się później
ideologia polityczna. Ideologia oznacza jakieś błędne myślenie o człowieku, o
jego celach i zadaniach społecznym. Ideologia staje się bardzo niebezpieczna,
gdy zostaje zastosowana w praktyce politycznej, gdyż politycy (często
rewolucjoniści) przekonani o słuszności swojego myślenia ideologicznego będą
chcieli wdrożyć swoje pomysły na siłę (rewolucyjny terror), bo głupie
społeczeństwo nie chce tego zrozumieć. Przed tymi wszystkimi zagrożeniami może
nas obronić filozofia jako wiedza rozumiejąca oparta na realnym poznaniu
(poznaniu realności). Nie wolno uciekać w możliwości myślenia, bo to nie
prowadzi do niczego dobrego. Trzeba jasno powiedzieć, że myślenie nie jest w
stanie stworzyć niczego realnego. Realność należy poznać i przyjąć, czyli uznać
za coś prawdziwego. Wszelkie wymyślone możliwości nie są prawdziwe ani realne –
to są nie-prawdziwe nie-realności, jak by powiedzieli neoplatonicy – me ontos me onta.
8.Tylko filozofia może
doprowadzić nas do pełnego zrozumienia człowieka, a tym samy do zrozumienia
potrzeb i wymogów życia społecznego i politycznego. Tylko filozofia może
postawić przed człowiekiem realne cele społeczne. Tego nie załatwią nauki
przyrodnicze, które redukują człowieka do świata przyrodniczego. Tego nie
dokonają również nauki humanistyczne, które analizują tylko rozwój historyczny
i kulturowy „świata ludzkiego”. Tutaj w zakresie wizji społecznej konieczna
jest realistyczna filozofia człowieka, która zdoła ogarnąć całość
rzeczywistości ludzkiej z jej personalistyczną podmiotowością istnienia i
działania na czele, jak to ujmował Wojtyła. Na gruncie filozofii polskiej mamy
bardzo ciekawy i znaczący nurt personalizmu mocno zakorzeniony w tradycji
chrześcijańskiej. I tego powinniśmy się trzymać.
9.Człowiek jest istotą
społeczną – głosi nowożytność. Filozof Arystoteles twierdził, że człowiek jest
zwierzęciem politycznym, czyli społecznym. My dzisiaj powiemy, że człowiek jest osobą społeczną. Otóż
człowiek posiada cechy i dążenia społeczne dlatego, że jest osobą, a nie jakąś
istotą lub naturą (zwierzęciem jako organizmem żywym). To właśnie osoba stanowi aktywną podmiotowość człowieka,
co oznacza, że cała aktywność ludzka ma swoje źródło w osobie człowieka.
Wojtyła najczęściej przywoływał w tym sensie formułę łacińską – operari sequitur esse. Cała działalność
ma swoje źródło w istnieniu jako przyczynie realności. Nie ma rzeczywistego
działania bez prawdziwej realności istnienia.
Stąd myślenie nie jest
działaniem, gdyż nie niesie ze sobą żadnej realności. Myślenie jest dowolne w
swojej możliwości i przedstawia nam jedynie „świat możliwości”. Tak naprawdę
realność w swoim istnieniu jest nie do pomyślenia. Pomyśleć możemy tylko
niestworzone rzeczy. Myślenie nie służy więc realności człowieka, a tym samym
nie służy życiu społecznemu. Życie społeczne musi być oparte na realnych
podstawach, a nie na pomysłach naszego myślenia. Myślenie zawsze może nas
wyprowadzić na manowce ideologii. Właśnie ideologia jest czystym myśleniem.
Dlatego powinniśmy wystrzegać się
myślenia i ideologii.
10. Człowiek jest stworzoną
osobą. Człowiek został stworzony jako osoba mężczyzny i osoba kobiety. Dlatego
człowiek może nawiązać relacje i więzi osobowo-społeczne. Podstawową relacją
społeczną jest związek małżeński między mężczyzną i kobietą. To stanowi
zaczątek życia rodzinnego (rodziny), które jest początkiem i pierwowzorem życia
społecznego. Dlatego rodzina stanowi fundament życia społecznego. Zatem cele i
zadania rodziny będą nam wskazywały cele społeczne.
11.Jednym z pierwszych zadań
rodziny jest prokreacja. To rodzina daje społeczeństwu nowych obywateli oraz
nowe pokolenia. Kolejnym zadaniem rodziny jest współdziałanie dla wzajemnego rozwoju
wszystkich członków, a w szczególności dzieci. Dlatego można przyjąć, że
rodzina jest faktyczną szkołą współdziałania i współpracy. W rodzinie istnieje
przemożna chęć do współdziałania, gdyż to właśnie mężczyzna i kobieta zostali
powołani do życiowej współpracy. Oboje oni wspierają się i łączą we wspólnej
życiowej działalności. W rodzinie współdziałanie staje się czymś naturalnym i
oczywistym. Tutaj samo współdziałanie wyprzedza jeszcze wszystkie formy
organizacyjne.
12. Patrząc jednak z drugiej
strony musimy stwierdzić, że nie wolno traktować rodziny, ani przekształcić jej
w sprawnie funkcjonujące przedsiębiorstwo. Rodzina nie może stać się
przedsiębiorstwem. Przedsiębiorstwo dąży wyłącznie do osiągnięcia ekonomicznego
zysku. Natomiast rodzinne współdziałanie nie dąży do zysku, lecz do rozwoju i
samorealizacji członków rodziny. W rodzinie mamy do czynienia z działaniami
osobowymi. Działania osobowe są bezinteresowne i właśnie dlatego mogą
doskonalić naszą ludzką naturę. Osobowe działania doskonalą naturę człowieka,
dzięki czemu staje się on lepszym człowiekiem, a jego relacje z innymi ludźmi
są owocniejsze, czyli efektywne. To dlatego pełnego współdziałania uczymy się w
rodzinie. Takie współdziałanie obejmuje od razu całą naturę człowieka.
Natomiast działania ekonomiczne nastawione na zysk doskonalą człowieka
jednokierunkowo jako sprawnego przedsiębiorcę.
13.Dlatego powstaje problem, w
jakim zakresie powinien doskonalić się człowiek i jak powinien się rozwijać?
Czy człowiek ma się rozwijać zawodowo, co oznacza rozwój jednokierunkowy? Czy
też powinien rozwijać się osobowo, co oznacza rozwój wielokierunkowy?
Rozwijając się osobowo doskonalimy swoją naturę „na wszystkie strony”, a nie
tylko w jednym zawodowym kierunku. Człowiek powinien się rozwijać wszechstronnie,
bo tylko wówczas „staje się bardziej człowiekiem”, jak mawiał papież JP II. Tylko rodzina zapewnia nam możliwość
rozwoju osobowego, czyli wszechstronnego doskonalenia naszej natury.
14. Musimy się teraz
zastanowić, na czym polega osobowe współdziałanie? Osobowe współdziałanie nie
wymaga form organizacyjnych. Takie współdziałanie rozpoczyna się od zwykłego
bycia razem. Osobowe bycie razem przekłada się na codzienne współżycie i
współdziałanie. Codzienne współżycie w rodzinie oznacza zarazem osobowe współdziałanie.
Tak więc bycie razem (na zasadzie relacji osobowych) znajduje swój wyraz we
współdziałaniu. Bycie razem polega na nawiązywaniu i umacnianiu relacji
osobowych, co skutkuje odpowiednią aktywnością uruchamiającą naszą naturę. Taka
osobowa aktywność ułatwia więc współdziałanie w sferze duchowej i w sferze
cielesnej. Osobowa bliskość członków rodziny sprawia, że wszelka współpraca
staje się łatwiejsza i oczywista. Bliskie sobie osoby chętnie ze sobą
rozmawiają i chętnie działają. Można stwierdzić, że osobowe relacje tworzą
odpowiednia bliskość, co sprawia, że wspólnota osobowa może się rozwijać we
wzajemnym współdziałaniu. Tutaj nie potrzeba jeszcze żadnych form
organizacyjnych.
15.Sprawa komplikuje się dużo
bardziej, gdy zaczynamy działać na zewnątrz – już w wymiarze społecznym. Życie
społeczne na poziomie państwowym nie polega już na bezpośredniej bliskości.
Dlatego bardzo ważnym etapem w działalności społecznej jest wspólnota lokalna,
która powstaje jako wspólnota rodzin. Na tym poziomie funkcjonuje jeszcze
sąsiedzka bliskość. Bliscy sąsiedzi współdziałają ze sobą za zasadzie
dobrosąsiedzkiej pomocy. To owocuje rozwojem takiego lokalnego środowiska
społecznego. Natomiast dzisiaj w wielkomiejskich aglomeracjach brakuje już tego
rodzaju bliskości. Nawet sąsiedzi stają się sobie wyobcowani. Zaczynają wtedy
dominować powiązania ekonomiczne związane z pracą zawodową. Ludzie zatracają
swoją osobowość na rzecz zawodowej fachowości. Powstają klany zawodowe z
różnych dziedzin, ale ludzie w tych klanach nie potrafią żyć i rozwijać się
społecznie. W ten sposób rodzi się społeczna atomizacja, a obywatele danego
państwa stają się coraz bardziej sobie obcy. Na koniec mamy do czynienia z
sytuacją kryzysową. Kryzys pogłębia napływ zupełnie obcych imigrantów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz